Fandomy

Zasady akcji Warsaw Comic Con na Fandoms: kliknij
Dołącz do oficjalnej grupy Fandoms na Facebooku: tutaj

+3 głosów

Po co przejmować się czymś o czym nie mamy pojęcia? Po co mamy przejmować się przyszłością skoro można żyć teraźniejszością? Poznajmy Lunę Valente - dziewczynę, dla której jutra mogłoby nie być, bo dzisiaj czerpię z życia pełnymi garściami.Poznajmy również jej przyjaciół, którzy są zawsze kiedy młoda Valente ich potrzebuje.Wspólnie tworzą paczkę zgranych przyjaciół, którzy są w stanie razem podbić świat.

Rozdział trzydziesty dziewiąty

Piątek. Od rana słońce grzeje niemiłosiernie, dlatego postanowiliśmy skorzystać z tego, że obecnie znajdujemy się nad morzem. Od dobrych dwóch godzin leżymy na plaży i po prostu leniuchujemy. Korzystamy z tych chwil odpoczynku, jak najwięcej. Zbieramy siły na mocne zderzenie z rzeczywistością i problemami, jakie na nas czekają w Buenos Aires. Właśnie leżymy na dużym kocu obok siebie. Matteo jest bezustannie wpatrzony w swój telefon, a ja zaczytana w książce, którą znalazłam na jednej z półek w salonie. Fabuła wciągnęła mnie na tyle, że mało obchodzi mnie co się dzieje w świecie zewnętrznym. Po chwili czuję, jak coś delikatnie uderza mnie w głowę. Nie jestem jednak w stanie oderwać się od lektury, dlatego ignoruje to zdarzenie. Słyszę, że chłopak leżący koło mnie coś chrupie. Sytuacja się powtarza. Już wiem, że to Balsano znudziła się zabawa i postanowił we mnie porzucać swoimi chrupkami. Nie zwracam na to uwagi, ponieważ mam nadzieję, że brunetowi za chwilę i to się znudzi. Nic z tego, nie mija dziesięć sekund, a już czuję kolejny strzał.

- Matteo… - mówię ostrzegawczym tonem nawet na niego nie patrząc. Chłopak zaczyna mnie irytować i brakuje tylko momentu, żeby wyprowadzić mnie z równowagi. Brunet nic nie robiąc sobie z mojego ostrzeżenia robi dokładnie samo. - Matteo przestań. Nie widzisz, że jestem zajęta? - zwracam się do niego sfrustrowana po raz kolejny.

- Widzę. - słyszę jego rozbawiony ton, jednak nadal na niego nie patrzę. Chłopak znowu we mnie rzuca, a ja wkurzona do granic możliwości mocno zamykam książkę i szybko siadam na kocu. Otwieram już buzię, aby dać mu porządny opierdziel oraz wywód. Jednak on mi przerywa zanim zdążę cokolwiek powiedzieć. - Ale może w końcu zajmiesz się mną, co? - widzę jego niewinny uśmiech i moja cała złość właśnie gdzieś ulatuje. Wpatrzona w niego, jak leży z gołą klatką piersiową, z okularami na nosie i słodkim uśmiechem, odpływam do innego świata. Nie zamierzam tak szybko spełnić jego prośby.

- Na to trzeba sobie zasłużyć! - puszczam mu oczko i odwracam się do niego tyłem, tak że siedzę przodem do morza. Swoje nogi prostuję i wyciągam przed siebie, chcę aby one też złapały trochę słońca. Nasuwam na nos okulary i wystawiam twarz w stronę nieba. Uwielbiam taką pogodę jak ta, człowiek jest pełen energii i chęci do życia. Mój spokój nie trwa długo, już po chwili czuję na swojej szyi gorący oddech bruneta, na co wywracam oczami.

- Ja niby nie zasłużyłem, tak? - mówi szeptem, a następnie zaczyna składać delikatne pocałunki na moim karku, czym powoduje moje ciche mruknięcie. Czuję jak chłopak zmienia swoją pozycję i teraz siedzi tak, że moje plecy opierają się o jego tors, a ja znajduje się pomiędzy jego nogami. Nie zaprzestaje swojej czynności, a swoimi dłońmi zaczyna jeździć po moim nagim ciele. Przymykam powieki i odchylam głowę do tyłu, aby dać mu łatwiejszy dostęp do mojej szyi. Jedna z rąk chłopaka powoli przesuwa się z mojego brzucha na plecy, gdzie bawi się sznureczkami od mojego bikini. Po chwili pociąga mocniej za jeden z nich, powodując tym, że mój biustonosz nieco się poluźnił. W automatycznym odruchu szybko za niego łapę i zdenerwowana rozglądam się po plaży, czy przypadkiem nikogo tutaj nie ma. Oddycham z ulgą, gdy nic nie dostrzegam i lekko wkurzona odwracam się w jego stronę.

- Idioto! A jakby ktoś tu był?! - pytam zirytowana, ponieważ zdenerwowało mnie jego lekkomyślne zachowanie. - Chcesz żebym polatała z gołymi cyckami po plaży? Było mówić, możemy się jakoś… - nie dane jest mi jednak dokończyć. Chłopak szybko zrywa się ze swojego miejsca i gwałtownie wpija się w moje wargi. Chcę się od niego odsunąć, jednak on mi na to nie pozwala - łapie mnie za głowę i pogłębia nasz pocałunek. Zatapiam się w nim bez pamięci i już nie myśląc o moim kostiumie, przysuwam się do niego tak, że moje ciało przylega do jego klatki piersiowej. Obejmuję jego szyję i w ten sposób napieram na niego z jeszcze większą siłą. Nie przerywając naszego zbliżenia chłopak powoli się podnosi i gdy jest już na kolanach, mocno chwyta mnie pod pośladkami i unosi do góry. Pewna tego, że zamierza udać się do domku, bez wahania obejmuję go swoimi nogami wokół bioder. Matteo ma jednak kompletnie inne plany i po chwili słyszę, jak coraz bardziej zbliżamy się do morza. Gwałtownie się od niego odrywam.

- Nie rób tego Balsano, woda jest zimna… - zwracam mu odwagę ledwo dysząc.

- Przestań Valente, straszna nudziara się z Ciebie zrobiła. Muszę przecież jakoś ostudzić Twój zapał. - puszcza mi oczko, a następnie posyła cwany uśmiech. Idiota.

- Mój, czy raczej swój? Bo bym była raczej za tym drugim… - tym razem to ja puszczam mu oczko i w akcie zemsty zaczynam się delikatnie wiercić.

- Ughh, przestań Lu… - widzę jak chłopak zaciska zęby próbując powstrzymać się przed rzuceniem na mnie. Na moje usta wkrada się satysfakcjonujący uśmiech. W tej samej chwili czuję, jak moje stopy zaczyna obmywać woda. Przez moje ciało przechodzi dreszcz, więc przylegam do bruneta jeszcze bardziej. Mocno obejmuje jego szyję i zaciskam powieki, nienawidzę uczucia zimna. Nasze ciała coraz bardziej zagłębiają się w wodzie, a gdy znajdujemy się na takiej głębokości, gdzie woda sięga mi do mostka, chłopak wreszcie mnie puszcza. Odsuwam się od niego i próbuję powoli oswoić się z chłodem. Posyłam mu nienawistne spojrzenie, które spotyka się z jego rozbawionym. Zatapiamy się w swoich oczach, a połączenie między nami można wyczuć na kilometr. Wzrok chłopaka zmienia się i teraz jest on pełny pożądania. Jego źrenice powiększają się, sprawiając, że jego oczy stają się niemalże czarne. Pod wpływem chwili, zapominam się na moment i mocno przygryzam swoją dolną wargę. Dla bruneta jest to impuls, który sprawia że w jednej sekundzie znajduje się tuż koło mnie. Nie czekając już dłużej, ponownie mocno wbija się w moje wargi, a jego nadal gorące dłonie, zaczynają błądzić po całym moim ciele. Chłopak tym gestem sprawia, że z moich ust wydobywa się cichy jęk, a na nasze usta chcą się wkraść małe uśmiechy.

Czy nie może tak być już zawsze?


- Chooooooodźmy gdzieś… - z moich warg wydobywa się głośny jęk. Z plaży wróciliśmy jakąś godzinę temu, gdy zaczynało się powoli robić ciemno. Właśnie leżymy na łóżku w sypialni i w sumie nic nie robimy. Chłopak leży na plecach z zamkniętymi oczami i delikatnie bawi się moimi włosami. Natomiast ja, leżę w poprzek łóżka i swoje nogi trzymam w górze. Wymachuje moimi stopami i bezustannie się w nie wpatruje, bo to przecież takie interesujące. Strasznie mi się nudzi i już od jakiegoś czasu próbuję chłopaka gdzieś wyciągnąć.

- Jest piątek! Na pewno gdzieś jest jakaś impreza! - na moje usta wkrada się ogromny uśmiech. Dumna ze swojego pomysłu, szybko zrywam się na proste nogi. Gdy widzę, że brunet nawet nie zmienił swojej pozycji, cicho wzdycham pod nosem. - Ale z Ciebie leń Balsano! Nie, to nie! Idę sama. - chytrze uśmiecham się pod nosem i natychmiast odwracam się w kierunku mojej torby. Usilnie szukam czegoś co mogłoby się nadać na imprezę. Wrzucałam tam tyle rzeczy na oślep, że jakimś cudem udaje mi się z niej wygrzebać jakąś czarną, obcisłą, krótką spódniczkę oraz zwykły luźny top. Bez skrępowania zrzucam z siebie ubranie i od razu zakładam wybrane przed chwilą rzeczy.

- O nie! Nigdzie nie wyjdziesz w tej spódniczce! - słyszę oburzony ton Balsano, co powoduje że wybucham głośnym śmiechem.

- Bo? - rzucam kpiąco w jego stronę, nawet na niego nie patrząc.

- Bo wszystkie wygłodniałe samce zaraz się na Ciebie rzucą?! - brunet gwałtownie podnosi się z łóżka i powoli do mnie podchodzi.

- To chodź ze mną. - posyłam mu niewinny uśmiech i już wiem, że wygrałam. Matteo jedynie wywraca oczami, a następnie kieruje się łazienki, aby choć trochę się ogarnąć. Przybijam sobie w myślach piątkę.

Już nie mogę się doczekać dzisiejszego wieczoru.

Jaka jest Twoja reakcja na ten post?
0
Jest OK
0
Super
0
Śmiech
0
Zdziwienie
0
Złość
0
Smutek
PUNKTACJA Z TEGO POSTA NIE JEST WLICZANA DO AKTUALNYCH AKCJI KONKURSOWYCH PORTALU ALE
Wciąż możesz go komentować, oceniać i brać udział w jego wyzwaniach, a być może zdecydujemy się go podbić i tym samym zaliczyć z niego punkty do aktualnych akcji serwisu - im większa w nim aktywność, tym większa szansa byśmy podjęli taką decyzję :)

Autor tego posta zarobił dotychczas 80 punktów za:

Jakość:20Popularność:25
Wsparcie:0Ocena i wartość ocen:3
Wyróżnienia/kary:0Komentarze i reakcje:20
W trwającej akcji autor dla tego fandomu uzyskał skuteczność % ( polecanych postów z napisanych w tym fandomie)

Zaloguj się, aby zarabiać punkty z aktywności w postach !
Interesuje Cię ten serial? Bądź na bieżąco ! Dołącz do polecanej przez nas grupy fanowskiej o Soy Luna na Facebooku i poznaj innych fanów serialu !
Kliknij tutaj, aby dołączyć

UWAGA: Możesz zaproponować użytkownikom Twoje propozycje kontynuowania tej historii. Dodaj każdą taką propozycję w komentarzach poniżej, zaznaczając, że Twój komentarz jest opcją kontynuowania historii. Chcesz dodać więcej opcji? wystarczy odświeżyć tą stronę każdorazowo po dodaniu nowego komentarza :)

Aby kontynuować swoją historię, po prostu wybierz wersję kontynuacji z dostępnych w komentarzach i kliknij "Napisz ciąg dalszy z tym wyborem" .

 majjaak Zweryfikowany 57,420 punktów 2
25 czytelników Paz 1, 2017

Twój komentarz lub propozycja kontynuowania tej historii

Możesz wkleić bezpośredni link do grafiki / video aby umieścić ją w treści komentarza
Twoja wyświetlana nazwa na stronie (opcjonalnie)
Prywatność: Twój adres email zostanie tylko wykorzystany do przesłania powiadomień.
Weryfikacja antyspamowa:

Aby zapobiec tej weryfikacji w przyszłości i zbierać punkty w serwisie, proszę zaloguj się lub zarejestruj.

2 Komentarzy

OnlyRaige Zweryfikowany 136,065 punktów 2 7
Uwielbiam twój styl pisania <3 historia Lutteo jest piękna
+1 głos
Jest OK
Paz 1, 2017
Karolista3011 Zweryfikowany 55,051 punktów 4
Twoje opka są najlepsze!
0 głosów
Jest OK
Paz 1, 2017

Twój wynik:

Jeszcze w nic nie grałeś. Nie odnotowano żadnej aktywności w grze.
59 osób na stronie
0 Użytkowników oraz 59 Gości
Dziś posty czytano : 2826 razy

Zainteresowani tym postem

Liczba osób: 1

Kontakt Post