Fandomy

Zarejestruj się, aby pisać własne posty dla fandomów ! Akcja "Fandoms Redaktorzy" ruszyła ! Zaloguj się, aby zobaczyć swoje punkty w rankingach . Powodzenia ! Zasady akcji: tutaj


+3 głosów
Pamiętaj - skomentuj ten post (kliknij tutaj), aby podziękować w ten sposób autorowi za pracę włożoną w jego napisanie. Za każdy komentarz autor posta otrzyma też dodatkowe 10 punktów w konkursie na Redaktorów Fandoms.


Po co przejmować się czymś o czym nie mamy pojęcia? Po co mamy przejmować się przyszłością skoro można żyć teraźniejszością? Poznajmy Lunę Valente - dziewczynę, dla której jutra mogłoby nie być, bo dzisiaj czerpię z życia pełnymi garściami.Poznajmy również jej przyjaciół, którzy są zawsze kiedy młoda Valente ich potrzebuje.Wspólnie tworzą paczkę zgranych przyjaciół, którzy są w stanie razem podbić świat.

Rozdział trzydziesty dziewiąty

Piątek. Od rana słońce grzeje niemiłosiernie, dlatego postanowiliśmy skorzystać z tego, że obecnie znajdujemy się nad morzem. Od dobrych dwóch godzin leżymy na plaży i po prostu leniuchujemy. Korzystamy z tych chwil odpoczynku, jak najwięcej. Zbieramy siły na mocne zderzenie z rzeczywistością i problemami, jakie na nas czekają w Buenos Aires. Właśnie leżymy na dużym kocu obok siebie. Matteo jest bezustannie wpatrzony w swój telefon, a ja zaczytana w książce, którą znalazłam na jednej z półek w salonie. Fabuła wciągnęła mnie na tyle, że mało obchodzi mnie co się dzieje w świecie zewnętrznym. Po chwili czuję, jak coś delikatnie uderza mnie w głowę. Nie jestem jednak w stanie oderwać się od lektury, dlatego ignoruje to zdarzenie. Słyszę, że chłopak leżący koło mnie coś chrupie. Sytuacja się powtarza. Już wiem, że to Balsano znudziła się zabawa i postanowił we mnie porzucać swoimi chrupkami. Nie zwracam na to uwagi, ponieważ mam nadzieję, że brunetowi za chwilę i to się znudzi. Nic z tego, nie mija dziesięć sekund, a już czuję kolejny strzał.

- Matteo… - mówię ostrzegawczym tonem nawet na niego nie patrząc. Chłopak zaczyna mnie irytować i brakuje tylko momentu, żeby wyprowadzić mnie z równowagi. Brunet nic nie robiąc sobie z mojego ostrzeżenia robi dokładnie samo. - Matteo przestań. Nie widzisz, że jestem zajęta? - zwracam się do niego sfrustrowana po raz kolejny.

- Widzę. - słyszę jego rozbawiony ton, jednak nadal na niego nie patrzę. Chłopak znowu we mnie rzuca, a ja wkurzona do granic możliwości mocno zamykam książkę i szybko siadam na kocu. Otwieram już buzię, aby dać mu porządny opierdziel oraz wywód. Jednak on mi przerywa zanim zdążę cokolwiek powiedzieć. - Ale może w końcu zajmiesz się mną, co? - widzę jego niewinny uśmiech i moja cała złość właśnie gdzieś ulatuje. Wpatrzona w niego, jak leży z gołą klatką piersiową, z okularami na nosie i słodkim uśmiechem, odpływam do innego świata. Nie zamierzam tak szybko spełnić jego prośby.

- Na to trzeba sobie zasłużyć! - puszczam mu oczko i odwracam się do niego tyłem, tak że siedzę przodem do morza. Swoje nogi prostuję i wyciągam przed siebie, chcę aby one też złapały trochę słońca. Nasuwam na nos okulary i wystawiam twarz w stronę nieba. Uwielbiam taką pogodę jak ta, człowiek jest pełen energii i chęci do życia. Mój spokój nie trwa długo, już po chwili czuję na swojej szyi gorący oddech bruneta, na co wywracam oczami.

- Ja niby nie zasłużyłem, tak? - mówi szeptem, a następnie zaczyna składać delikatne pocałunki na moim karku, czym powoduje moje ciche mruknięcie. Czuję jak chłopak zmienia swoją pozycję i teraz siedzi tak, że moje plecy opierają się o jego tors, a ja znajduje się pomiędzy jego nogami. Nie zaprzestaje swojej czynności, a swoimi dłońmi zaczyna jeździć po moim nagim ciele. Przymykam powieki i odchylam głowę do tyłu, aby dać mu łatwiejszy dostęp do mojej szyi. Jedna z rąk chłopaka powoli przesuwa się z mojego brzucha na plecy, gdzie bawi się sznureczkami od mojego bikini. Po chwili pociąga mocniej za jeden z nich, powodując tym, że mój biustonosz nieco się poluźnił. W automatycznym odruchu szybko za niego łapę i zdenerwowana rozglądam się po plaży, czy przypadkiem nikogo tutaj nie ma. Oddycham z ulgą, gdy nic nie dostrzegam i lekko wkurzona odwracam się w jego stronę.

- Idioto! A jakby ktoś tu był?! - pytam zirytowana, ponieważ zdenerwowało mnie jego lekkomyślne zachowanie. - Chcesz żebym polatała z gołymi cyckami po plaży? Było mówić, możemy się jakoś… - nie dane jest mi jednak dokończyć. Chłopak szybko zrywa się ze swojego miejsca i gwałtownie wpija się w moje wargi. Chcę się od niego odsunąć, jednak on mi na to nie pozwala - łapie mnie za głowę i pogłębia nasz pocałunek. Zatapiam się w nim bez pamięci i już nie myśląc o moim kostiumie, przysuwam się do niego tak, że moje ciało przylega do jego klatki piersiowej. Obejmuję jego szyję i w ten sposób napieram na niego z jeszcze większą siłą. Nie przerywając naszego zbliżenia chłopak powoli się podnosi i gdy jest już na kolanach, mocno chwyta mnie pod pośladkami i unosi do góry. Pewna tego, że zamierza udać się do domku, bez wahania obejmuję go swoimi nogami wokół bioder. Matteo ma jednak kompletnie inne plany i po chwili słyszę, jak coraz bardziej zbliżamy się do morza. Gwałtownie się od niego odrywam.

- Nie rób tego Balsano, woda jest zimna… - zwracam mu odwagę ledwo dysząc.

- Przestań Valente, straszna nudziara się z Ciebie zrobiła. Muszę przecież jakoś ostudzić Twój zapał. - puszcza mi oczko, a następnie posyła cwany uśmiech. Idiota.

- Mój, czy raczej swój? Bo bym była raczej za tym drugim… - tym razem to ja puszczam mu oczko i w akcie zemsty zaczynam się delikatnie wiercić.

- Ughh, przestań Lu… - widzę jak chłopak zaciska zęby próbując powstrzymać się przed rzuceniem na mnie. Na moje usta wkrada się satysfakcjonujący uśmiech. W tej samej chwili czuję, jak moje stopy zaczyna obmywać woda. Przez moje ciało przechodzi dreszcz, więc przylegam do bruneta jeszcze bardziej. Mocno obejmuje jego szyję i zaciskam powieki, nienawidzę uczucia zimna. Nasze ciała coraz bardziej zagłębiają się w wodzie, a gdy znajdujemy się na takiej głębokości, gdzie woda sięga mi do mostka, chłopak wreszcie mnie puszcza. Odsuwam się od niego i próbuję powoli oswoić się z chłodem. Posyłam mu nienawistne spojrzenie, które spotyka się z jego rozbawionym. Zatapiamy się w swoich oczach, a połączenie między nami można wyczuć na kilometr. Wzrok chłopaka zmienia się i teraz jest on pełny pożądania. Jego źrenice powiększają się, sprawiając, że jego oczy stają się niemalże czarne. Pod wpływem chwili, zapominam się na moment i mocno przygryzam swoją dolną wargę. Dla bruneta jest to impuls, który sprawia że w jednej sekundzie znajduje się tuż koło mnie. Nie czekając już dłużej, ponownie mocno wbija się w moje wargi, a jego nadal gorące dłonie, zaczynają błądzić po całym moim ciele. Chłopak tym gestem sprawia, że z moich ust wydobywa się cichy jęk, a na nasze usta chcą się wkraść małe uśmiechy.

Czy nie może tak być już zawsze?


- Chooooooodźmy gdzieś… - z moich warg wydobywa się głośny jęk. Z plaży wróciliśmy jakąś godzinę temu, gdy zaczynało się powoli robić ciemno. Właśnie leżymy na łóżku w sypialni i w sumie nic nie robimy. Chłopak leży na plecach z zamkniętymi oczami i delikatnie bawi się moimi włosami. Natomiast ja, leżę w poprzek łóżka i swoje nogi trzymam w górze. Wymachuje moimi stopami i bezustannie się w nie wpatruje, bo to przecież takie interesujące. Strasznie mi się nudzi i już od jakiegoś czasu próbuję chłopaka gdzieś wyciągnąć.

- Jest piątek! Na pewno gdzieś jest jakaś impreza! - na moje usta wkrada się ogromny uśmiech. Dumna ze swojego pomysłu, szybko zrywam się na proste nogi. Gdy widzę, że brunet nawet nie zmienił swojej pozycji, cicho wzdycham pod nosem. - Ale z Ciebie leń Balsano! Nie, to nie! Idę sama. - chytrze uśmiecham się pod nosem i natychmiast odwracam się w kierunku mojej torby. Usilnie szukam czegoś co mogłoby się nadać na imprezę. Wrzucałam tam tyle rzeczy na oślep, że jakimś cudem udaje mi się z niej wygrzebać jakąś czarną, obcisłą, krótką spódniczkę oraz zwykły luźny top. Bez skrępowania zrzucam z siebie ubranie i od razu zakładam wybrane przed chwilą rzeczy.

- O nie! Nigdzie nie wyjdziesz w tej spódniczce! - słyszę oburzony ton Balsano, co powoduje że wybucham głośnym śmiechem.

- Bo? - rzucam kpiąco w jego stronę, nawet na niego nie patrząc.

- Bo wszystkie wygłodniałe samce zaraz się na Ciebie rzucą?! - brunet gwałtownie podnosi się z łóżka i powoli do mnie podchodzi.

- To chodź ze mną. - posyłam mu niewinny uśmiech i już wiem, że wygrałam. Matteo jedynie wywraca oczami, a następnie kieruje się łazienki, aby choć trochę się ogarnąć. Przybijam sobie w myślach piątkę.

Już nie mogę się doczekać dzisiejszego wieczoru.

Skomentuj teraz ten post (kliknij tutaj), aby wyrazić w ten sposób wdzięczność autorowi za pracę włożoną w jego napisanie. Za każdy komentarz autor posta otrzyma też dodatkowe 10 punktów w konkursie na Redaktorów Fandoms.

Ten post zarobił dotychczas 74 punktów za:

Jakość:20Popularność:19
Podziękowania:0Ocena:15
Wyróżnienia:0Komentarze:20

Interesuje Cię ten serial? Bądź na bieżąco ! Dołącz do polecanej przez nas grupy fanowskiej o Soy Luna na Facebooku i poznaj innych fanów serialu !
Kliknij tutaj, aby dołączyć

UWAGA: Możesz zaproponować użytkownikom Twoje propozycje kontynuowania tej historii. Dodaj każdą taką propozycję w komentarzach poniżej, zaznaczając, że Twój komentarz jest opcją kontynuowania historii. Chcesz dodać więcej opcji? wystarczy odświeżyć tą stronę każdorazowo po dodaniu nowego komentarza :)

Aby kontynuować swoją historię, po prostu wybierz wersję kontynuacji z dostępnych w komentarzach i kliknij "Napisz ciąg dalszy z tym wyborem" .

majjaak Użytkownik zweryfikowany 57,268 punktów 2
19 czytelników Paz 1, 2017

Twój komentarz lub propozycja kontynuowania tej historii

Teraz w Twoim komentarzu/odpowiedzi, opcji odpowiedzi w quizie czy propozycji kontynuowania historii możesz umieścić nie tylko tekst , ale także zdjęcie/grafikę (wystarczy wkleić do niej bezpośredni link) lub video (wystarczy wkleić np. link do youtube'a) .

Masz zdjęcie na komputerze / w telefonie i chcesz je umieścić w sekcji w poście lub np. komentarzach? Wyślij je np. poprzez serwis imgie.pl i skopiuj bezpośredni link do komentarza / posta :)
Twoja wyświetlana nazwa na stronie (opcjonalnie)
Prywatność: Twój adres email zostanie tylko wykorzystany do przesłania powiadomień.
Weryfikacja antyspamowa:

Aby zapobiec tej weryfikacji w przyszłości i zbierać punkty w serwisie, proszę zaloguj się lub zarejestruj.

2 Komentarzy

OnlyRaige Użytkownik zweryfikowany 134,528 punktów 2 7
Uwielbiam twój styl pisania <3 historia Lutteo jest piękna
+1 głos
Paz 1, 2017
Karolista3011 Użytkownik zweryfikowany 55,051 punktów 4
Twoje opka są najlepsze!
0 głosów
Paz 1, 2017

Twój wynik:

Jeszcze w nic nie grałeś. Nie odnotowano żadnej aktywności w grze.
265 osób na stronie
3 Użytkowników oraz 262 Gości
Użytkownicy aktualnie na stronie
Dziś posty czytano : 21593 razy

Zainteresowani tym postem

Liczba osób: 1

  1. Bambinos
    90521 punktów
  2. Ananasy Sylwii
    67905 punktów
  3. Jereminators
    52959 punktów
  4. Shawn Mendes Army
    7083 punktów
  1. Paulina Korejke 3
    35697 punktów
  2. Heartbreaker
    18755 punktów
  3. justine_drzewo
    7441 punktów
  4. Malwina Konat
    3653 punktów
  5. JakubWichowski
    1187 punktów
  6. sandracz56
    665 punktów
  7. natusia_766
    186 punktów
  8. olaczaplicka
    146 punktów
  9. bemorehappy2003
    84 punktów
  10. x_kinga.xx
    59 punktów
  1. Mad (Redaktor)
    66645 punktów
  1. oliviaxy (Rywal)
    18816 punktów
  1. Asia Skoczylas (Redaktor)
    42791 punktów
  1. zuzia11 (Rywal)
    5949 punktów
  1. Bambinos
    90521 punktów
  2. Ananasy Sylwii
    67905 punktów
  3. Jereminators
    52959 punktów
  4. Shawn Mendes Army
    7083 punktów
  5. Misiaki Sysi
    6628 punktów
  6. Riverdale
    3334 punktów
  7. Beliebers
    3079 punktów
  8. Once Upon A Time
    2119 punktów
  9. Kluseczki Olgi
    992 punktów
  10. Beautilles
    137 punktów
  11. MMers
    82 punktów
  12. Selenators
    75 punktów
  13. Sheerios
    46 punktów
  14. Supiwerki
    44 punktów
  15. Directioners
    41 punktów
Kontakt Post