Fandomy

Zarejestruj się, aby pisać własne posty dla fandomów ! Akcja "Fandoms Redaktorzy" ruszyła ! Zaloguj się, aby zobaczyć swoje punkty w rankingach . Powodzenia ! Zasady akcji: tutaj


0 głosów
Pamiętaj - skomentuj ten post (kliknij tutaj), aby podziękować w ten sposób autorowi za pracę włożoną w jego napisanie. Za każdy komentarz autor posta otrzyma też dodatkowe 10 punktów w konkursie na Redaktorów Fandoms.


Po kilku godzinach spędzonych z najnowszą odsłoną gry marki Need For Speed wiem już na tyle dużo, że poniższy tekst wyczepie prawdopodobnie większość wątpliwości, jak i argumentów dlaczego warto kupić ten tytuł (bądź też nie) . Lubicie wyścigi? NFS oferuje ich dużo... bardzo dużo. Niestety, nie zawsze jazda sprawia frajdę, jakiej oczekiwałem... no, chyba, że wracamy do miasta. I tylko (albo aż) tyle. Sprawdźcie wrażenia po kilku godzinach zabawy !

To po prostu Need For Speed

...i w tym wypadku jest to zaleta. Ścigania w nowym NFSie jest naprawdę dużo, więc jeśli lubicie ten gatunek gier, będziecie zadowoleni. Jeździ się przyjemnie, choć z początku nie mogłem opanować modelu jazdy. Oczywiście, mamy do czynienia z acadeowym, zręcznościowym modelem prowadzenia ale w tym wypadku nie jest to absolutnie wada. NFS ma dostarczać rozrywki i po prostu bawić - i tak też jest. 


Po paru godzinach i przejechaniu kilkunastu wyścigów zorientowałem się, że do przejechania czeka mnie jeszcze znacznie więcej, a w dodatku nie brakuje aktywności dodatkowych, takich jak popularne radary, strefy prędkości, pojedynki driftu, poszukiwania wraków i wiele innych. Zróżnicowanie jest na dobrym poziomie, choć coś mi mówi, że będzie tego jeszcze więcej.


W NFS:Payback pomijając całą tą filmową otoczkę (która mi osobiście nie przeszkadza , ale bardzo przypomina inną grę z serii NFS) po prostu dużo jeździmy. Jedna rzecz jednak mi się nie spodobała : podczas gdy w różnych grach wyścigowych karkołomne skoki i inne wyczyny to coś, co pokonujemy w trybie czystego gameplayu, w najnowszej częsci NFSa nie wiedzieć czemu , bardzo często ekran przełącza się na "cinematic mode" i pozostaje nam jedynie oglądać to, co przyjemniej robiłoby się podczas czystej gry. Być może z czasem będzie lepiej.

Dobrze rozwiązany gameplay - ligi dają radę a fabuła zagrzewa do gry

Podoba mi się spore przywiązanie Twórców do gameplayu Payback . Otoczka fabularna uprzyjemnia rozgrywkę, a motywy ze zdobywaniem szacunku wśród szefów kolejnych lig wyścigowych nakręcają - notorycznie pojawia się syndrom "jeszcze jednego wyścigu" . Działa to prosto: dostajemy cynk o nowym wyścigu, na mapie ustawiamy lokalizację do której podążamy i...gotowe. Dotychczas w każdej lidze miałem do przejechania 4-5 wyścigów, dość odmiennych dodajmy. Szczególnie przyjemnie jeździło się po asfalcie, zawodzą natomiast trasy offroadowe, szczególnie na pustyni, gdzie Twórcom ewidentnie zabrakło polotu. Jeśli przed nami 2km do celu, a my ustawiając się na wprost i jadąc na przełaj możemy to zrobić praktycznie z zamkniętymi oczami....to cos tu jest nie tak. Gdyby Twórcy nie oddali nam całego terenu do grania, a ograniczyliby wyścigi tylko do asfaltu, prawdopodobnie nie dostrzegłbym tak dużej monotonii terenu. Panowie, jeśli bierzecie się za offroad, musi być czym cieszyć gałki oczne.


Znacznie lepiej wypadają wyścigi driftowe i asfaltowe, w szczególności te miejskie, a także pojedynki z policją, którym nie brakuje dynamiki, prędkości i takedownów rodem z serii Burnout. Całość w połączeniu z masą serpentyn po drodze, zakrętów, wąskich uliczek jak i szerokich arterii w środku miasta w towarzystwie ferii świateł i neonów - daje radę. 


W grze przyjdzie nam się wcielić w 3 różne postaci, które mają swoje mocne i słabe strony. Najprościej jednak ujmując jest wśród nich spec od jazdy po asfalcie, offroadzie i zadań specjalnych (np. wspomniane ucieczki przed policją). I wiecie co? Szczególnie dobrze jeździło mi się w trybach fabularnych, gdy Twórcy zdecydowali się na pełne dynamiki wyzwania wyścigowe, ucieczki, zadania - to po prostu działa. Ligi są OK, ale - heloł - to po prostu ligi. Ścigamy się i tyle. Payback jest stworzona do tych wyzwań fabularnych. Wtedy gra pokazuje pazur i wyróżnia się od takiej choćby Forzy Horizon, która pod względem gameplayu wyścigowego wciąż pozostaje niedościgniona.


Jeśli więc dostaniemy więcej takich fabularnych smaczków i ciekawych, trzymających w napięciu akcji, grę powinienem ukończyć z uśmiechem na twarzy dając wysokie 7-8 oczek na 10 mimo poniżej opisanych niedoskonałości mapy . Jeśli tych okaże się niewiele, a lwią część gry będziemy po prostu przechodzić na zasadzie kolejnych wyścigów w ligach, spodziewam się, że przy 5-6tej zacznie mi doskwierać nuda , a ocena nie przekroczy 6. Czas pokaże.

NFS: Undercover w nowej wersji - w mieście super, bezdroża zawodzą

Gra dość mocno przypomina mi starego NFS: Undercover , który choć przez wielu został uznany za bardzo słabą część serii, tak mi osobiście bardzo się podobał. Nawet mapa wydaje się dość zbliżona, choć oczywiście większa. Mamy więc wielkie miasto (w stylu Las Vegas - dużo świateł, neonów, kolorów) oraz duuuużą ilość bezdroży i dróg, które przez nie wiodą. Całość podzielona została na kilka obszarów - pustynia (swoją drogą, mało atrakcyjna pod względem detali świata), góry (też z pewnym zawodem - zabrakło mi zapierających w dech widoków rodem z widokówek), duże miasto - tyle dotychczas odkryłem.


Zróżnicowanie świata cieszy, ale mam wrażenie, że jest to krok w tył względem naprawdę dającego radę wizualnie Rivals , której mapa bardzo mi się spodobała, była odpowiednio zróżnicowana i raziła po oczach ogromem detali. W Payback jest...średnio powiedziałbym . Zobaczcie sami:



Okej - miasto jest ładne, nie brakuje naprawdę fajnych miejscówek. To właśnie w nim rozpoczynamy całą grę i prawdę mówiąc pierwsze wrażenie było znakomite. Spójrzcie choćby na zróżnicowanie architektoniczne:


... a także naprawdę ładne kolory, gdy śmigamy w środku nocy. W końcu Las Vegas - to widać:



Po naprawdę niezłym pierwszym wrażeniu pod względem detali mapy, wyjeżdżamy z miasta i dostrzegamy, że jest... pusto. Spójrzcie na pustynię w Payback :


...w porównaniu z miejscówkami pustynnymi w Rivals :


...jest dość biednie. Nie lepiej wygląda sytuacja choćby w sekcjach górskich, które szczególnie słabo wypadają w nocnych porach doby. W dzień jest trochę lepiej:


...ale i tak nie umywa się to do gór w Rivals :



Prawdę mówiąc dziwię się, że tytuł młodszy o kilka lat prezentuje się gorzej, bo przecież od tego czasu sprzęty uległy poprawie, pojawiły się też nowe konsole a komputery dysponują jeszcze większą mocą obliczeniową. Co się stało - trudno powiedzieć, ale na bazie sprawdzenia ok. połowy mapy stwierdzam, że choć miasto prezentuje się okazale , tak bezdroża zawodzą pod względem szczegółowości terenu i designu miejscówek. Gram na wysokich detalach, więc to niestety nie to ;)


Światła, rozbłyski, słońce, warunki - tu wszystko jest w najlepszym porządku. Zawinił przede wszystkim design samej mapy.

Ciekawy pomysł na rozbudowę pojazdów i ich osiągów

W grach wyścigowych nigdy specjalnie nie interesował mnie temat wizualnego tuningu (ale z czysto dziennikarskiego obowiązku podam, że takowy jest, całkiem rozbudowany) , tak kwestia poprawy osiągów już przykuwała moją uwagę. W NFS: Payback funkcjonuje otoczka zakładów i hazardu, zatem postawiono na całkowicie losowy system poprawiania osiągów pojazdów . Ot, wygrywamy albo kupujemy tzw. kartę speed, losujemy którą chcemy odkryć i voila! Dowiadujemy się, że własnie pozyskaliśmy dla naszego silnika napęd turbo do celów jazdy w terenie klasy szóstej. Może niewiele z tego człowiek zrozumie, ale do celów czysto rozrywkowych wystarcza taki opis w zupełności. W trakcie gry zdobywamy coraz lepsze części (wyższych leveli / z innymi właściwościami), poprawiając tym samym LVL naszego samochodu. Przed wyścigiem dowiadujemy się jaki jest sugerowany poziom pojazdu, by móc wygrać, zatem staramy się osiągnąć takowy i wówczas przystępujemy do rywalizacji. Proste i klarowne, nie rozumiem czemu w niektórych recenzjach ten element gry jest tak krytykowany. Ja chcę pograć, by się "rozerwać", a nie sprawdzać w atlasie samochodów ile KM muszę zyskać, by rozpędzić się o 0,2 sek szybciej na prostej, tracąc 1s na zakrętach. NFS kupuje się dla rozrywki , i w tej kwestii gra wypada tak, jak tego oczekujemy.

Gramy dalej !

Pozostaje więc mknąć przez kolejne obszary i wrócić do fabularnej zabawy , uprzykrzając grę "Familii" - organizacji, która solidnie zaszkodziła jednemu z naszych bohaterów już w prologu. Życzyłbym sobie tylko więcej takich emocji, jakich dostarcza Payback w mieście:


...bo w takich momentach po prostu wieje nudą...


...ale skończyłem grać w tej okolicy, więc jest nadzieja :)


Recenzję po ukończeniu gry przeczytacie w ciągu około tygodnia :) Zatem po wrażeniach zdecydowałem: gram dalej, aby się przekonać, czy gra się rozkręci :-)


Za udostępnienie gry do recenzji dziękujemy firmie Electronic Arts Polska .

Graliście w Need for Speed?

Tą część? A może inną? Podzielcie się w komentarzach :)

Skomentuj teraz ten post (kliknij tutaj), aby wyrazić w ten sposób wdzięczność autorowi za pracę włożoną w jego napisanie. Za każdy komentarz autor posta otrzyma też dodatkowe 10 punktów w konkursie na Redaktorów Fandoms.

Ten post zarobił dotychczas 62 punktów za:

Jakość:20Popularność:22
Podziękowania:0Ocena:0
Wyróżnienia:0Komentarze:20

Piotr Baranowski Super Administrator
22 czytelników Lis 27, 2017

Twój komentarz

Teraz w Twoim komentarzu/odpowiedzi, opcji odpowiedzi w quizie czy propozycji kontynuowania historii możesz umieścić nie tylko tekst , ale także zdjęcie/grafikę (wystarczy wkleić do niej bezpośredni link) lub video (wystarczy wkleić np. link do youtube'a) .

Masz zdjęcie na komputerze / w telefonie i chcesz je umieścić w sekcji w poście lub np. komentarzach? Wyślij je np. poprzez serwis imgie.pl i skopiuj bezpośredni link do komentarza / posta :)
Twoja wyświetlana nazwa na stronie (opcjonalnie)
Weryfikacja antyspamowa:

Aby zapobiec tej weryfikacji w przyszłości i zbierać punkty w serwisie, proszę zaloguj się lub zarejestruj.

2 Komentarzy

Piepiórka Użytkownik zweryfikowany 26,317 punktów 2
Muszę zagrać!
0 głosów
Lis 27, 2017
Natt Użytkownik zweryfikowany 52,737 punktów 5
Grałam bardzo dawno temu, nawet nie wiem w którą część...
0 głosów
Gru 6, 2017

Twój wynik:

Jeszcze w nic nie grałeś. Nie odnotowano żadnej aktywności w grze.
95 osób na stronie
0 Użytkowników oraz 95 Gości
Dziś posty czytano : 3661 razy

Zainteresowani tym postem

Liczba osób: 0

  1. Bambinos
    89318 punktów
  2. Ananasy Sylwii
    60818 punktów
  3. Jereminators
    52721 punktów
  4. Shawn Mendes Army
    7074 punktów
  1. Paulina Korejke 3
    31693 punktów
  2. Heartbreaker
    15822 punktów
  3. justine_drzewo
    7438 punktów
  4. Malwina Konat
    3516 punktów
  5. JakubWichowski
    1178 punktów
  6. sandracz56
    665 punktów
  7. natusia_766
    186 punktów
  8. olaczaplicka
    146 punktów
  9. bemorehappy2003
    83 punktów
  10. x_kinga.xx
    59 punktów
  1. Mad (Redaktor)
    65877 punktów
  1. oliviaxy (Rywal)
    18804 punktów
  1. Asia Skoczylas (Redaktor)
    42570 punktów
  1. zuzia11 (Rywal)
    5934 punktów
  1. Bambinos
    89318 punktów
  2. Ananasy Sylwii
    60818 punktów
  3. Jereminators
    52721 punktów
  4. Shawn Mendes Army
    7074 punktów
  5. Misiaki Sysi
    6604 punktów
  6. Beliebers
    3079 punktów
  7. Riverdale
    2518 punktów
  8. Once Upon A Time
    2118 punktów
  9. Kluseczki Olgi
    992 punktów
  10. Beautilles
    136 punktów
  11. MMers
    81 punktów
  12. Selenators
    72 punktów
  13. Directioners
    41 punktów
  14. Sheerios
    41 punktów
  15. Supiwerki
    33 punktów
Kontakt Post