Fandomy

Zasady akcji Warsaw Comic Con na Fandoms: kliknij
Dołącz do oficjalnej grupy Fandoms na Facebooku: tutaj

0 głosów

Po kilku godzinach spędzonych z najnowszą odsłoną gry marki Need For Speed wiem już na tyle dużo, że poniższy tekst wyczepie prawdopodobnie większość wątpliwości, jak i argumentów dlaczego warto kupić ten tytuł (bądź też nie) . Lubicie wyścigi? NFS oferuje ich dużo... bardzo dużo. Niestety, nie zawsze jazda sprawia frajdę, jakiej oczekiwałem... no, chyba, że wracamy do miasta. I tylko (albo aż) tyle. Sprawdźcie wrażenia po kilku godzinach zabawy !

To po prostu Need For Speed

...i w tym wypadku jest to zaleta. Ścigania w nowym NFSie jest naprawdę dużo, więc jeśli lubicie ten gatunek gier, będziecie zadowoleni. Jeździ się przyjemnie, choć z początku nie mogłem opanować modelu jazdy. Oczywiście, mamy do czynienia z acadeowym, zręcznościowym modelem prowadzenia ale w tym wypadku nie jest to absolutnie wada. NFS ma dostarczać rozrywki i po prostu bawić - i tak też jest. 


Po paru godzinach i przejechaniu kilkunastu wyścigów zorientowałem się, że do przejechania czeka mnie jeszcze znacznie więcej, a w dodatku nie brakuje aktywności dodatkowych, takich jak popularne radary, strefy prędkości, pojedynki driftu, poszukiwania wraków i wiele innych. Zróżnicowanie jest na dobrym poziomie, choć coś mi mówi, że będzie tego jeszcze więcej.


W NFS:Payback pomijając całą tą filmową otoczkę (która mi osobiście nie przeszkadza , ale bardzo przypomina inną grę z serii NFS) po prostu dużo jeździmy. Jedna rzecz jednak mi się nie spodobała : podczas gdy w różnych grach wyścigowych karkołomne skoki i inne wyczyny to coś, co pokonujemy w trybie czystego gameplayu, w najnowszej częsci NFSa nie wiedzieć czemu , bardzo często ekran przełącza się na "cinematic mode" i pozostaje nam jedynie oglądać to, co przyjemniej robiłoby się podczas czystej gry. Być może z czasem będzie lepiej.

Dobrze rozwiązany gameplay - ligi dają radę a fabuła zagrzewa do gry

Podoba mi się spore przywiązanie Twórców do gameplayu Payback . Otoczka fabularna uprzyjemnia rozgrywkę, a motywy ze zdobywaniem szacunku wśród szefów kolejnych lig wyścigowych nakręcają - notorycznie pojawia się syndrom "jeszcze jednego wyścigu" . Działa to prosto: dostajemy cynk o nowym wyścigu, na mapie ustawiamy lokalizację do której podążamy i...gotowe. Dotychczas w każdej lidze miałem do przejechania 4-5 wyścigów, dość odmiennych dodajmy. Szczególnie przyjemnie jeździło się po asfalcie, zawodzą natomiast trasy offroadowe, szczególnie na pustyni, gdzie Twórcom ewidentnie zabrakło polotu. Jeśli przed nami 2km do celu, a my ustawiając się na wprost i jadąc na przełaj możemy to zrobić praktycznie z zamkniętymi oczami....to cos tu jest nie tak. Gdyby Twórcy nie oddali nam całego terenu do grania, a ograniczyliby wyścigi tylko do asfaltu, prawdopodobnie nie dostrzegłbym tak dużej monotonii terenu. Panowie, jeśli bierzecie się za offroad, musi być czym cieszyć gałki oczne.


Znacznie lepiej wypadają wyścigi driftowe i asfaltowe, w szczególności te miejskie, a także pojedynki z policją, którym nie brakuje dynamiki, prędkości i takedownów rodem z serii Burnout. Całość w połączeniu z masą serpentyn po drodze, zakrętów, wąskich uliczek jak i szerokich arterii w środku miasta w towarzystwie ferii świateł i neonów - daje radę. 


W grze przyjdzie nam się wcielić w 3 różne postaci, które mają swoje mocne i słabe strony. Najprościej jednak ujmując jest wśród nich spec od jazdy po asfalcie, offroadzie i zadań specjalnych (np. wspomniane ucieczki przed policją). I wiecie co? Szczególnie dobrze jeździło mi się w trybach fabularnych, gdy Twórcy zdecydowali się na pełne dynamiki wyzwania wyścigowe, ucieczki, zadania - to po prostu działa. Ligi są OK, ale - heloł - to po prostu ligi. Ścigamy się i tyle. Payback jest stworzona do tych wyzwań fabularnych. Wtedy gra pokazuje pazur i wyróżnia się od takiej choćby Forzy Horizon, która pod względem gameplayu wyścigowego wciąż pozostaje niedościgniona.


Jeśli więc dostaniemy więcej takich fabularnych smaczków i ciekawych, trzymających w napięciu akcji, grę powinienem ukończyć z uśmiechem na twarzy dając wysokie 7-8 oczek na 10 mimo poniżej opisanych niedoskonałości mapy . Jeśli tych okaże się niewiele, a lwią część gry będziemy po prostu przechodzić na zasadzie kolejnych wyścigów w ligach, spodziewam się, że przy 5-6tej zacznie mi doskwierać nuda , a ocena nie przekroczy 6. Czas pokaże.

NFS: Undercover w nowej wersji - w mieście super, bezdroża zawodzą

Gra dość mocno przypomina mi starego NFS: Undercover , który choć przez wielu został uznany za bardzo słabą część serii, tak mi osobiście bardzo się podobał. Nawet mapa wydaje się dość zbliżona, choć oczywiście większa. Mamy więc wielkie miasto (w stylu Las Vegas - dużo świateł, neonów, kolorów) oraz duuuużą ilość bezdroży i dróg, które przez nie wiodą. Całość podzielona została na kilka obszarów - pustynia (swoją drogą, mało atrakcyjna pod względem detali świata), góry (też z pewnym zawodem - zabrakło mi zapierających w dech widoków rodem z widokówek), duże miasto - tyle dotychczas odkryłem.


Zróżnicowanie świata cieszy, ale mam wrażenie, że jest to krok w tył względem naprawdę dającego radę wizualnie Rivals , której mapa bardzo mi się spodobała, była odpowiednio zróżnicowana i raziła po oczach ogromem detali. W Payback jest...średnio powiedziałbym . Zobaczcie sami:



Okej - miasto jest ładne, nie brakuje naprawdę fajnych miejscówek. To właśnie w nim rozpoczynamy całą grę i prawdę mówiąc pierwsze wrażenie było znakomite. Spójrzcie choćby na zróżnicowanie architektoniczne:


... a także naprawdę ładne kolory, gdy śmigamy w środku nocy. W końcu Las Vegas - to widać:



Po naprawdę niezłym pierwszym wrażeniu pod względem detali mapy, wyjeżdżamy z miasta i dostrzegamy, że jest... pusto. Spójrzcie na pustynię w Payback :


...w porównaniu z miejscówkami pustynnymi w Rivals :


...jest dość biednie. Nie lepiej wygląda sytuacja choćby w sekcjach górskich, które szczególnie słabo wypadają w nocnych porach doby. W dzień jest trochę lepiej:


...ale i tak nie umywa się to do gór w Rivals :



Prawdę mówiąc dziwię się, że tytuł młodszy o kilka lat prezentuje się gorzej, bo przecież od tego czasu sprzęty uległy poprawie, pojawiły się też nowe konsole a komputery dysponują jeszcze większą mocą obliczeniową. Co się stało - trudno powiedzieć, ale na bazie sprawdzenia ok. połowy mapy stwierdzam, że choć miasto prezentuje się okazale , tak bezdroża zawodzą pod względem szczegółowości terenu i designu miejscówek. Gram na wysokich detalach, więc to niestety nie to ;)


Światła, rozbłyski, słońce, warunki - tu wszystko jest w najlepszym porządku. Zawinił przede wszystkim design samej mapy.

Ciekawy pomysł na rozbudowę pojazdów i ich osiągów

W grach wyścigowych nigdy specjalnie nie interesował mnie temat wizualnego tuningu (ale z czysto dziennikarskiego obowiązku podam, że takowy jest, całkiem rozbudowany) , tak kwestia poprawy osiągów już przykuwała moją uwagę. W NFS: Payback funkcjonuje otoczka zakładów i hazardu, zatem postawiono na całkowicie losowy system poprawiania osiągów pojazdów . Ot, wygrywamy albo kupujemy tzw. kartę speed, losujemy którą chcemy odkryć i voila! Dowiadujemy się, że własnie pozyskaliśmy dla naszego silnika napęd turbo do celów jazdy w terenie klasy szóstej. Może niewiele z tego człowiek zrozumie, ale do celów czysto rozrywkowych wystarcza taki opis w zupełności. W trakcie gry zdobywamy coraz lepsze części (wyższych leveli / z innymi właściwościami), poprawiając tym samym LVL naszego samochodu. Przed wyścigiem dowiadujemy się jaki jest sugerowany poziom pojazdu, by móc wygrać, zatem staramy się osiągnąć takowy i wówczas przystępujemy do rywalizacji. Proste i klarowne, nie rozumiem czemu w niektórych recenzjach ten element gry jest tak krytykowany. Ja chcę pograć, by się "rozerwać", a nie sprawdzać w atlasie samochodów ile KM muszę zyskać, by rozpędzić się o 0,2 sek szybciej na prostej, tracąc 1s na zakrętach. NFS kupuje się dla rozrywki , i w tej kwestii gra wypada tak, jak tego oczekujemy.

Gramy dalej !

Pozostaje więc mknąć przez kolejne obszary i wrócić do fabularnej zabawy , uprzykrzając grę "Familii" - organizacji, która solidnie zaszkodziła jednemu z naszych bohaterów już w prologu. Życzyłbym sobie tylko więcej takich emocji, jakich dostarcza Payback w mieście:


...bo w takich momentach po prostu wieje nudą...


...ale skończyłem grać w tej okolicy, więc jest nadzieja :)


Recenzję po ukończeniu gry przeczytacie w ciągu około tygodnia :) Zatem po wrażeniach zdecydowałem: gram dalej, aby się przekonać, czy gra się rozkręci :-)


Za udostępnienie gry do recenzji dziękujemy firmie Electronic Arts Polska .

Graliście w Need for Speed?

Tą część? A może inną? Podzielcie się w komentarzach :)

Jaka jest Twoja reakcja na ten post?
0
Jest OK
0
Super
0
Śmiech
0
Zdziwienie
0
Złość
0
Smutek
PUNKTACJA Z TEGO POSTA NIE JEST WLICZANA DO AKTUALNYCH AKCJI KONKURSOWYCH PORTALU ALE
Wciąż możesz go komentować, oceniać i brać udział w jego wyzwaniach, a być może zdecydujemy się go podbić i tym samym zaliczyć z niego punkty do aktualnych akcji serwisu - im większa w nim aktywność, tym większa szansa byśmy podjęli taką decyzję :)

Autor tego posta zarobił dotychczas 76 punktów za:

Jakość:20Popularność:36
Wsparcie:0Ocena i wartość ocen:0
Wyróżnienia/kary:0Komentarze i reakcje:20
W trwającej akcji autor dla tego fandomu uzyskał skuteczność % ( polecanych postów z napisanych w tym fandomie)

Zaloguj się, aby zarabiać punkty z aktywności w postach !
 Piotr Baranowski Zarząd 1,176,198 punktów 2 11 101
36 czytelników Lis 27, 2017

Twój komentarz lub propozycja wyzwania do posta

Możesz wkleić bezpośredni link do grafiki / video aby umieścić ją w treści komentarza
Twoja wyświetlana nazwa na stronie (opcjonalnie)
Prywatność: Twój adres email zostanie tylko wykorzystany do przesłania powiadomień.
Weryfikacja antyspamowa:

Aby zapobiec tej weryfikacji w przyszłości i zbierać punkty w serwisie, proszę zaloguj się lub zarejestruj.

2 Komentarzy

Piepiórka Zweryfikowany 27,494 punktów 2
Muszę zagrać!
0 głosów
Jest OK
Lis 27, 2017
Natt Zweryfikowany 115,127 punktów 1 10
Grałam bardzo dawno temu, nawet nie wiem w którą część...
0 głosów
Jest OK
Gru 6, 2017

Twój wynik:

Jeszcze w nic nie grałeś. Nie odnotowano żadnej aktywności w grze.
298 osób na stronie
4 Użytkowników oraz 294 Gości
Użytkownicy aktualnie na stronie
Dziś posty czytano : 16337 razy

Zainteresowani tym postem

Liczba osób: 0

Kontakt Post