NAJWAŻNIEJSZE LINKI - WYKORZYSTAJ PORTAL W 100%
DOŁĄCZ DO GRUPY FANDOMS NA FB! - KLIKNIJ


+4 głosów
(postid: 327333) 
ZALOGUJ SIĘ I DOŁĄCZ DO TEGO FANDOMU!

7 stycznia 2017 roku wszystko się zaczęło. Bracia Sikorscy wyruszyli w niezwykłą trasę koncertową po całej Polsce, która trwała 11 miesięcy!


Dzisiaj, w ramach wspomnień, do artykułu zaprosiłam osoby, które miały okazję bawić się w dźwiękach wspaniałego krążka chłopaków.


Powspominajmy i wspólnie zobaczmy, jak się bawili! :)

KATOWICE - 7 stycznia 2017 - Ania Wencel

7.01.2017- tego dnia bardzo się stresowałam.


Był to mój pierwszy koncert chłopaków. Na M&G bardzo się stresowałam tak, że po zdjęciu od razu sobie poszłam, nic im nie mówiąc, żadnego cześć. Jak już odchodziłam to Jeremi krzyknął "baw się dobrze!" i dopiero wtedy zorientowałam się, że tak po prostu sobie poszłam.


Na koncercie bawiłam się naprawdę super. Fajnie było usłyszeć większość piosenek na żywo. Zaplanowane były różne akcje. Na piosence "Masz w sobie ogień" wszyscy podnieśliśmy kartki z narysowanym płomieniem, a na piosence "Dobrze, że jesteś" podnieśliśmy latarki w telefonach. Oczywiście nikt nie chciał końca koncertu. Na koniec chłopaki zaśpiewali razem piosenkę "Chodź".


Jest to jeden z najlepszych dni w moim życiu.

ŁÓDŹ - 8 stycznia 2017 - Asia Skoczylas

Ten koncert skrócę Wam ja! :)


Nigdy nie zapomnę, jak na kilka dni przed wydarzeniem zachorowałam i dostałam wysokiej gorączki. W jednej chwili wszystko stanęło pod ogromnym znakiem zapytania. Miał to być jednak mój pierwszy koncert chłopaków i naprawdę mi zależało, więc mimo osłabienia, pojechałam do Łodzi. Jak to ja, na pierwsze spotkanie przygotowałam listy i drobne upominki, zarówno dla Artura, jak i Jeremiego.


Pod klubem byłam już o godzinie 14, aby zająć jak najlepsze miejsca pod sceną. Poznałam wtedy wiele wspaniałych osób, m.in. moją serdeczną przyjaciółkę Kasię, z którą stały kontakt ma do dziś, wiele razy udało nam się także spotkać.


Moje M&G traktowałam jako bardzo udane. Nie zapomniałam powiedzieć niczego, co sobie zaplanowałam, więc pierwszy sukces był za mną. Nie zapomnę mojej euforii, kiedy zaraz po spotkaniu udało mi się zająć miejsce w pierwszym rzędzie, centralnie na środku, nigdy nie byłam tak blisko!


Koncert wspominam niesamowicie. Świetnie się bawiłam tańcząc i śpiewając.


Jutro mija rok od tego wyjątkowego wydarzenia, a mi wciąż wydaje się, jakby to było wczoraj... Dziękuję chłopaki! :)

SZCZECIN - 5 lutego 2017 - NIKOLA CICHECKA

Koncert, który odbył się 05.02 w Szczecinie był dla mnie wyjątkowym dniem, bo po raz pierwszy mogłam spotkać się twarzą w twarz z Jeremim i Arturem.


Jak wiadomo był lekki stresik, ale jak już weszłam na M&G to emocje opadły, pierwszy raz mogłam ich przytulić... to było niesamowite uczucie, w końcu ich spotkać po prawie 3 latach. Jeremi jest dla mnie jedynym i najważniejszym idolem, więc przyjechanie na ten koncert był moim marzeniem, które udało mi się spełnić. Na M&G zapytałam się Jeremiego jak się czuje, czy z głosem trochę lepiej i czy da radę zaśpiewać, odpowiedział, że jest już o wiele lepiej, "dziękuję, że pytasz, jesteś mega kochana"... i w tym momencie mnie bardzo mocno przytulił, najlepsze uczucie! Mówiłam im również że będę jechała, na 1 turnus YSSC, więc się zobaczymy w wakacje. Oni się ucieszyli, powiedzieli, że fajnie będzie się znowu spotkać. Zrobiliśmy sobie zdjęcie, co prawda nie jest idealne, bo wszystko robiłam w pośpiechu, bo nie chciałam tego przedłużać, pożegnałam się i odeszłam. Jak już byłam pod sceną, zauważyłam, że jednak nie dałam im prezentu, więc pobiegłam i zapytałam ochroniarza czy mogę dać im prezent. Powiedział, że nie ma takiej opcji i mam położyć go na stole, więc zrobiłam. Wtedy Artur się odwrócił i się do mnie uśmiechnął.


Rozpoczął się koncert. Na jednej piosence bardzo płakałam, Jeremi to zauważył, więc podszedł do mnie, usiadł na krawędzi sceny i trzymał mnie za rękę przez bardzo długi czas. Wtedy jeszcze bardziej się popłakałam! Jeremi się do mnie uśmiechał co chwilę, a ja z nim śpiewałam, to było coś cudownego, nigdy tego nie zapomnę! Na koncercie byłam wraz z moją najlepsza przyjaciółką, cieszę się ze ten dzień mogłam spędzić właśnie z nią. Jeśli chodzi o klub to był on stary i zaniedbany ale czekając na koncert na tych super strasznych schodach było świetnie! Przed drzwiami odliczaliśmy godziny/minuty/sekundy do koncertu i śpiewaliśmy  "10 minut" w różnych wersjach np. pół godziny, 20 minut, 15 minut, 1 minuta itd., więc atmosfera była cudowna.


W ten dzień również prowadziłam grupowego snapa Jeremiego i na M&G niestety zapomniałam mu powiedzieć, żeby wszystkich pozdrowił, więc poczekałam na niego z koleżanką po koncercie, przy klubie i udało mi się załatwić je załatwić.


Po koncercie oczywiście został tylko przyjazd do domu i niesamowite wspomnienia.

BIAŁYSTOK - 12 lutego 2017 - Weronika Trusiewicz

Miałam M&G i to było spełnienie moich marzeń, bo po raz pierwszy mogłam przytulić idoli i to było coś niesamowitego dla mnie, a najbardziej w spotkaniu chyba podobało mi się to, że przede mną stała moja koleżanka. Podeszła pierwsza do chłopaków i poprosiła Jeremiego, że jak do niego podejdę, to żeby mi zaśpiewał "Sto lat", bo nie dawno miałam urodziny i to było takie kochane, podchodzę do idola przytulam go, a on mi śpiewa 100 lat!


Podobały mi się słowa wypowiadane przez Jeremiego przed prawie każdą piosenką i również było piękne to, że chłopcy nawiązywali w każdy możliwy sposób więź z fanami.


A wracając do M&G to strasznie się denerwowałam , że aż mi się nogi uginały , nie mogłam uwierzyć, że w końcu nadszedł ten upragniony dzień!

LUBLIN - 5 marca 2017 - Weronika Zając

Stałam przed klubem od około 14:30. M&G zaczynało się o 16:00. Byłam cała zestresowana!


To było moje pierwsze spotkanie z najważniejszymi idolami. Gdy otworzyli drzwi uśmiech pojawił się na mojej twarzy. Weszłam do środka, zostawiłam kurtkę i ustawiłam się do kolejki na M&G. W trakcie czekania podeszła do nas Weronika Juszczak i zaczęła z nami rozmawiać.


Po jakimś czasie, gdy ujrzałam Sikorskich, łzy zaczęły mi się nabierać do oczu, ponieważ to, co było wcześniej tylko snem, stało się realne. Nadeszła moja kolej na spotkanie idoli. Podbiegłam i przytuliłam Jeremiego i strach od razu zniknął. Potem przytuliłam Artura. Dałam im prezent, chwilę porozmawiałam i wytłumaczyłam im jakie chce zdjęcie. Gdy zrobiliśmy je i odchodziłam nie mogłam uwierzyć w to, co się przed chwilą stało.


Potem trzeba było poczekać na support, którym była Werka. Support był wspaniały. Następnie koncert Jeremiego i Artura. Wszyscy krzyczeli „Sikorscy”, gdy w pewnym momencie na scenę wszedł pan z MyMusic, a jedna z dziewczyn krzyknęła „Pana to ja się najbardziej spodziewałam”, oczywiście nie obeszło się bez śmiechu. Potem był koncert Sikorek. Ich koncert był wspaniały.


Na pewno zapamiętam te chwile do końca mojego życia. Po całym wydarzeniu zostałam supiwerką. Teraz tylko czekać, aż bracia znowu wydadzą wspólna płytę.

GDAŃSK - 11 marca 2017 - Paulina Korejke

Na miejscu byłam już z koleżanką poznaną na grupie Jereminators kilka godzin przed wpuszczaniem osób z biletami M&G. Pogoda nam nie dopisała, ponieważ padało tego dnia, ale mimo wszystko byłyśmy szczęśliwe. Zaczęli wpuszczać nas dopiero po godzinie 16. Samochód Jeremiego i Artura zatrzymał się na autostradzie, ale na szczęście nic im się nie stało.


W końcu nadeszła moja kolej. To było moje drugie spotkanie, aczkolwiek pierwsza rozmowa. Na samym początku przytuliłam ich mocno. Jeremi nie mógł utrzymać równowagi przez to. Do dzisiaj śmieję się z tego. Powiedział mi na ucho pewne słowa, o których nigdy nie zapomnę. Są dla mnie motywacją w ciężkich chwilach. Jestem mu za to wdzięczna. Następnie dałam chłopakom prezenty. Ucieszyli się z nich. Poprosiłam ich również o autografy i tutaj także wyszła śmieszna sytuacja. Miałam zafoliowany jeszcze marker i dałam go Jeremiemu, żeby podpisał. Nie mógł go otworzyć, więc szybko dał go mi i podpisał się własnym. Grunt to wyjść szybko z niechcianej sytuacji. Powiedziałam im wszystko co chciałam. Na krótkim spotkaniu nie zabrakło tego, że ciągle uśmiechaliśmy się. Na koniec przyszedł czas na pamiątkowe zdjęcie. Jeremi miał szeroki uśmiech i bardzo podoba mi się to zdjęcie. Lubię do niego wracać w ciężkich chwilach. Przy pożegnaniu powiedzieliśmy sobie "do zobaczenia".


Jeżeli chodzi o koncert to był sam w sobie cudowny. Atmosfera była niesamowita. Wprawdzie akcje nie wyszły, ale przez przypływ emocji zapomnieliśmy o większości. Uważam, że dobra zabawa na koncertach jest i tak najważniejsza. Jeremi i Artur wraz z tancerzami przygotowali ogromne show! Bardzo podobał mi się moment, w którym Jeremi wziął na scenę młodszą fankę, Julię i śpiewał do niej "Bez niej nie byłoby nas". Było to spontaniczne, a i tak super wyszło. Jeżeli chodzi o mnie to bawiłam się najlepiej. Cały czas głośno śpiewałam i co jakiś czas podskakiwałam.


Nigdy nie zapomnę tego dnia, bo dzięki niemu uwierzyłam, że moje marzenia są możliwe do spełnienia. To ja wybieram czy chcę tego. Jeżeli będziemy wszyscy dążyć do swoich marzeń to jestem pewna, że uda się. Chciałabym na końcu wspomnieć, że był to mój pierwszy koncert w klubie.


Trzymam kciuki za wszystkich!

TORUŃ - 18 marca 2017 - Natalia Kaja Adrja

Na koncert pojechałam, zabierając swoją przyjaciółkę jako prezent urodziny. Najbardziej cieszyłam się wtedy, kiedy widziałam uśmiech na jej twarzy!


Z chłopakami przyjechała Syska jak obiecała nam miesiąc wcześniej i ogromnie cieszyłam się że jest!


Było ogólnie cudownie, Jeremi jest wspaniałą osobą i na pewno na długo zapamiętam słowa przez niego wypowiedziane.

WROCŁAW - 2 kwietnia 2017 - Paulina Przybylska

Był to mój pierwszy koncert Jeremiego na którym byłam. Miałam bilet Meet&Greet, który dostałam na urodziny.


Na koncert wybrałam się z przyjaciółką, lecz dwa miesiące przed koncertem poznałam Marietę która wraz ze mną pojechała na ten koncert. Nadszedł dzień koncertu. Nadeszło Meet&Greet.


Nie mogłam się doczekać, aż wreszcie ich przytulę.


No i wreszcze nadeszła moja kolej! Najpierw podeszłam do Artura, przytuliłam go i powiedział mi, że słodko wyglądam. Wreszcie przytuliłam się do Jeremiego, on natomiast powiedział mi, że mam śliczną koszulkę. Po krótkim czasie zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie.


Nadszedł czas koncertu. Koncert supportowała Dominika Sozańska, która moim zdaniem ma cudowny głos. Po Dominice oczywiście pojawili się bracia i zaśpiewali piosenkę "Odetchnij".


Koncert chłopaków był do tej pory najlepszym koncertem, na jakim mogłam być i czekam na ich kolejne show.


Chciałabym jeszcze tutaj podziękować z całego serduszka Jeremiemu, bo dzięki niemu poznałam moją internetową przyjaciółkę, Marietę; gdyby nie ten koncert nigdy byśmy się nie poznały.

RZESZÓW - 9 kwietnia 2017 - Oliwia Łuczkiewicz

Moim zdaniem koncert był niesamowity.


Szczerze mówiąc, pojechałam na niego za bardzo nie znając Jeremiego czy Artura i nie znając też za bardzo ich piosenek, ale koncert wszystko odmienił. Po nim w szczególności Jeremi stał się dla mnie kimś ważnym. Można teraz śmiało powiedzieć, że jest moim idolem. Jestem z nim od tamtego czasu i kocham go całym sercem. Myślę, że jest to osoba, z której mogę brać jakikolwiek przykład.


Wracając do koncertu, odbył się on w Rzeszowie, 9 kwietnia 2017 roku. Miałam kupiony bilet M&G, ponieważ bardzo chciałam ich spotkać. Pojechałam na niego z moją przyjaciółką, Alą.


Na początku ustalałyśmy, że robimy sobie z nimi osobne zdjęcie, ale wyszło jak widać, haha. Nasze M&G było bardzo fajne, podeszłyśmy do nich, dałyśmy im prezenty i balony, które kupiłyśmy wcześniej, chwilę porozmawialiśmy i zrobiliśmy sobie zdjęcie. Po tym jak poszłyśmy pod scenę, Jeremi i Artur co jakąś chwilę zerkali na mnie i na moja przyjaciółkę.


Po spotkaniach odbył się koncert. Za bardzo nie znając tekstów, śpiewanych przez nich piosenek, czułam sie jakoś dziwnie, no ale to co znałam to śpiewałam i w sumie nie powiem, i tak było super.


Do domu wracałam szczęśliwa, z wielkim uśmiechem na twarzy. Nie wiedziałam, że ten koncert tyle zmieni!

WARSZAWA - 6 maja 2017 - Lena Jaworska

Generalnie mimo, że miałam zwykły bilet, byłam pod klubem już przed 16, bo chciałam się spotkać jeszcze z kilkoma osobami, które miały M&G. Kiedy one weszły już do środka, spotkałam się jeszcze z kilkoma znajomymi, z którymi miałam spędzić koncert i czekałyśmy razem ponad półtorej godziny.


Zaczęli nas wpuszczać do środka koło 18, czyli z lekkim opóźnieniem, ale byłyśmy jednymi z pierwszych osób w kolejce, więc zdążyłyśmy akurat na początek występu Weroniki, ale w między czasie poszłyśmy jeszcze do sklepiku MyMusic.


Potem na scenę wyszli Sikorscy i, jak napisałam wcześniej, prawie nic z samego koncertu nie pamiętam, oprócz tego, że bawiłam się bardzo dobrze.


To był mój drugi koncert Sikorskich i znowu atmosfera była cudowna i naprawdę bardzo dobrze wspominam ten koncert, mimo że nie miałam M&G!

KRAKÓW - 14 maja 2017 - Emilia Waskmudzka

14.05.2017 odbył się koncert w Krakowie.


Ja miałam M&G i przed klubem byłam o 13. Czekałam chyba godzinę, aż zaczną wpuszczać ludzi. Przed naszym wejściem przeszli oboknas Rafał i inni tancerze Jeremiego i Artura.


Nareszcie wpuścili nas. Przed wejściem do kolejki sprawdzali, czy nie mamy szklanych butelek. Byłam jako jedna z pierwszych osób w kolejce. Pamiętam jak wszyscy wtedy ustalali, kto komu nagrywa filmik, na którym przytula chłopaków.


Po czasie zaczął się M&G. Kiedy podeszłam do Jeremiego i powiedział swoje "cześć, co tam?" nogi mi się ugięły. Po zrobieniu zdjęcia pożegnałam ich i odeszłam na bok. Za ich ścianka wszyscy się chowali, żeby napić się wody, czy soku. Ukrywali się, bo był zakaz wnoszenia butelek.


Zaczął się koncert. Zrobiło się ciemno i nagle słychać było jak Jeremi krzyczy "Kraków zróbcie hałas" - tak trzy razy. Oczywiście wszyscy krzyczeli. Chłopcy zaśpiewali piosenki, Jeremi opowiedział historię, jak to był pierwszy raz w Krakowie i niestety koniec, a przynajmniej tak mi się wydawało, bo gdy Jeremi i Artur zeszli z sceny wszyscy krzyczeli "Jeszcze raz jeszcze raz", wtedy szybko oni znów weszli na scenę i zaśpiewali "Spełniaj marzenia" i wtedy naprawdę był koniec.


Przed wyjściem podarowano wszystkim, którzy mieli M&G paczkę, w której były rzeczy ze sklepu chłopaków.


Ja pojechałam do domu, ale masa osób została i czekała na Sikorskich, aby pożegnać ich po koncercie.

POZNAŃ - 21 maja 2017 - Daria Nyczka

21 maja 2017 rok - niby zwykły dzień, ale nie dla mnie. Ten dzień zapamiętam na zawsze. Dlaczego? Dlatego, że był to dzień, w którym pierwszy raz usłyszałam swoich idoli na żywo i to było dla mnie najważniejsze. Jednak bilet, który miałam pozwolił mi też na to, aby z nimi porozmawiać, podziękować, przytulić cały mój świat. Na koncert jechałam razem z kuzynkami, które również wspierają braci Sikorskich.


Przed klubem byłyśmy przeszło 2 godziny przed rozpoczęciem M&G. Tam poznałyśmy kilka dziewczyn, które rozdały nam flagi oraz świecące pałeczki. Kiedy czekałyśmy, aż zaczną nasz wpuszczać przyszła do nas Asia Skoczylas - dziewczyna, która zaśpiewała z Jeremim na jednej scenie, z którą chwilę porozmawialiśmy. Kiedy pod klubem było już dużo osób przyjechali bracia Sikorscy, do których pobiegło kilka dziewczyn. Dalsze czekanie minęło na rozmowie. Jednak 10 minut przed godziną, o której zaczęto nas wpuszczać zaśpiewaliśmy piosenkę 10 minut.


W końcu wybiła cudowna godzina, drzwi od klubu się otwarły i zaczęliśmy wchodzić. Niektóre osoby zrobiły jeszcze zakupy, a pozostali ustawili się w kolejce do zdjęcia z chłopakami. Ja należałam do tej drugiej grupy. Kiedy byłam w połowie kolejki do spotkania z Sikorkami przyjechał Remo wraz ze swoją rodziną. Mała Nadia przybiła kilka piątek, a Dominik zrobił sobie zdjęcia z dziewczynami, które o to poprosiły. Czas w kolejce strasznie się dłużył, ale w końcu nadszedł mój moment, aby spotkać się z chłopakami twarzą w twarz.


Najpierw przytuliłam Jeremiego, który zapytał się jak się czuję, a później Artura. Dałam chłopakom zdjęcie, do podpisania. Oczywiście podczas rozmowy podziękowałam im za to co robią dla swoich fanów. Nie chcę zdradzać o czym z nimi rozmawiałam, bo było to prywatne. Nadszedł czas na zdjęcie, kiedy do nich podchodziłam jeszcze nie wiedziałam jak ono ma wyglądać, ale jestem z niego bardzo zadowolona. Kiedy chłopaków przytulałam na pożegnanie powiedziałam do zobaczenia w Kościanie (chłopacy grali tam koncert plenerowy niecały miesiąc później), uśmiechnęli się i odpowiedzieli, że mają taką nadzieję. Jak okazało się w Kościanie Artur mnie pamiętał, nawet znał moje imię - coś niesamowitego!


Po spotkaniu poszłam ustawić się pod scenę - stałam w trzecim rzędzie. Kiedy czekaliśmy na występy Weroniki i chłopaków z tyłu zrobił się szum, okazało się, że Nadia machała nam z pokoju, który znajdował się na górze klubu.


Zaczął się występ Weroniki, niesamowita dziewczyna z równie niesamowitym głosem. Niesamowicie nas rozgrzała! Po jej występie przyszedł czas na chłopaków. Oprócz piosenek z płyty Odetchnij bracia zaśpiewali również piosenki innych wykonawców. Oprócz Weroniki, Jeremiego, Artura i tancerzy na scenie pojawiła się jeszcze dziewczyna, o której wcześniej wspomniałam - Asia, która zaśpiewała z Jeremim piosenkę Nie uciekam. Niesamowity występ, między Jeremim, a Asią była niesamowita relacja co wpłynęło na mnie i jeszcze bardziej emocjonalnie odebrałam ten piękny utwór. Swoje solowe 5 minut miał również Artur, który wykonał między innymi singiel z jego debiutanckiej płyty.


Kiedy chłopacy zeszli już ze sceny zaczęliśmy śpiewać Chodź, przytul, przebacz, który przypomniał wszystkim o początkach chłopaków. Nagle zza kulis usłyszeliśmy głos Jeremiego, który przyłączył się do nas. Bracia wyszli do nas, aby jeszcze coś nam zaśpiewać. Niestety, po tym koncert się już zakończył i mogliśmy odebrać już swoje prezenty z M&G.


Po wyjściu z klubu wraz z kuzynkami zaczęłyśmy płakać. Był to niesamowity dzień. Nigdy nie zapomnę tego dnia, tych osób, które poznałam, tego co się tam stało.

POZNAŃ - 8 października 2017 - Karolina Spachacz

Był to mój drugi koncert.


Oczywiście miałam M&G i kolejny raz w 2017 roku spotkałam braci Sikorskich. Byłam szczęśliwa, że mogłam znowu ich przytulić, porozmawiać i zobaczyć ich na żywo, ich uśmiech na twarzy sprawiał, że automatycznie u mnie się pojawiał.


Koncert przebiegł dość szybko. Przed koncertem spotkałam się z Weroniką, którą poznałam dzięki Jeremiemu. Tego dnia zawarłam również nowe znajomości. Koncert był niesamowity. Cieszyłam się, że miałam możliwość usłyszenia ich na żywo, a nie przez telefon czy inny sprzęt.


Gdy koncert się skończył i czekałam aż ktoś po mnie przyjedzie. Nagle Jeremi wyszedł i podeszłam do niego wraz z 4 dziewczynami. Zrobiłam z nim jeszcze jedno zdjęcie i zamieniłam kilka słów.

ZIELONA GÓRA - 15 października 2017 - Miriam Łakomska

Na miejsce przyjechałam około godziny 11. Było to 5 godzin przed wpuszczaniem na M&G. Byłam tam tak wcześnie, żeby spędzić jak najwięcej czasu z moją internetową przyjaciółką, którą spotkałam na YSSC.


Przed koncertem widziałyśmy artystów, wchodzących do klubu. Gdy chciałam iść do toalety przed koncertem, wpadłam na Artura, nagrywającego rzeczy ze sklepiku, więc cała czerwona starałam się nie śmiać.


O 16 zaczęli wpuszczać na M&G. Podczas czekania na zdjęcia, kiedy Jeremi i Artur ustawiali aparat, Artur powiedział, że kojarzy mnie z poprzedniego koncertu. Na M&G dałam chłopakom szybkie okularki do zdjęcia i Jeremi stwierdził, że musi to nagrać. I tak oto znalazłam się na jego Snapchacie. Po zdjęciu dałam prezenty i chłopcy za nie podziękowali. Później czekałyśmy na koncert.


Jako że byłam pierwszą osobą na M&G stałam pod samą sceną. Nie było barierek, ale scena była bardzo wysoka. Przed koncertem Bartek wyszedł na chwilkę, żeby porobić zdjęcia. Około 17.30 zaczął się koncert Bartka jako support. Zagrał bodajże pięć piosenek. Następnie rozpoczął się koncert duetu JA. Świetnie się na nim bawiłam. Po koncercie parę dziewczyn weszło na scenę, żeby podziękować za koncert.


Gdy wyszłam z klubu musiałam chwilę czekać na rodziców i wtedy wyszli Jeremi z Arturem. Chwilę pogadaliśmy i zrobiliśmy zdjęcia na ich snapy i obydwoje każdego przytulili, dziękując za koncert.

BYDGOSZCZ - 22 października 2017 - Zuzanna Binek

Do koncertu nie przygotowywałam się jakoś szczególnie, chciałam tam iść po prostu dobrze się bawić.


Na koncert w Bydgoszczy jechałam wraz z przyjaciółką. W kolejce przed klubem poznałyśmy się z dwiema innymi dziewczynami, z którymi potem spędziłyśmy cały koncert.


Podczas M&G byłam mega szczęśliwa, że po raz pierwszy mam okazję przytulić moje dwa skarby. Chciałam im powiedzieć coś ważnego, ale oni sobie śpiewali i tańczyli, więc było mi głupio cokolwiek powiedzieć, hahah. W każdym razie było cudownie i były to jedne z piękniejszych chwil w moim życiu.


Na samym koncercie, wybawiłam się niesamowicie, naprawdę... to było piękne, że wszyscy skakali, tańczyli, śpiewali, i przede wszystkim dobrze bawili!

KATOWICE - 29 października 2017 - Julia Pawlik

Odetchnij Tour w Katowicach to był mój trzeci koncert Sikorskich i wtedy po raz drugi miałam M&G. Gdy Jeremi ogłosił trzecią część trasy od razu pobiegłam do rodziców i powiedziałam, że muszę jechać. Gdy udało mi się kupić bilet byłam mega szczęśliwa i już wtedy wiedziałam, że to będzie najlepszy koncert.


W dniu koncertu od rana byłam bardzo podekscytowana. Gdy byłam w drodze na koncert moja ciocia powiedziała, że wejdziemy jeszcze do sklepu po coś do jedzenia i picia. Gdy już mieliśmy wychodzić, nagle była awaria prądu i byłam zamknięta w sklepie przez 20 minut.


Ok. godziny 14:30 byłam już przed budynkiem, w którym odbywał się koncert. Było wtedy bardzo zimno, więc ochrona postanowiła parę pierwszych osób wpuścić do środka. Przez cały czas oczekiwania rozmawiałam sobie z dziewczyną, którą poznałam w kolejce i panem ochroniarzem.


Moje M&G z Sikorskimi było takie, jakie zawsze chciałam żeby było. Praktycznie w ogóle się nie stresowałam, normalnie rozmawiałam z Sikorskimi i powiedziałam im wszystko co chciałam. Po M&G podeszłam do Davida, który był supportem i chwilę z nim pogadałam oraz zrobiłam sobie zdjęcie.


Koncert był cudowny, chłopaki przekazali nam mnóstwo pozytywnej energii i uśmiechu. Najlepiej wspominam chwilę, gdy Jeremi śpiewał piosenkę "Trzeba żyć". Usiadł na scenie, dokładnie naprzeciwko mnie. Było to niesamowite uczucie!


To był najlepszy koncert na jakim byłam i na pewno zostanie on w mojej pamięci na zawsze.

KOSZALIN - 5 listopada 2017 - Zuzka Krysa

Było cudownie naprawdę, jeden z najlepszych koncertów w moim życiu.


Na Meet&Greet okazało się, że Jeremi mnie dobrze pamięta z tego, jak śpiewałam na campie.


Sam koncert był magiczny, David był naprawdę  mega i tego się nie spodziewałam, a później Jeremi i Artur zaczęli koncert. W pewnym momencie na piosence "Odetchnij" Jeremi złapał mnie za rękę i śpiewał mi prosto w oczy!


Wiem, że mogę zaliczyć ten dzień do jednego z najlepszych!

KRAKÓW - 19 listopada 2017 - Vanessa Sroka

W sumie to sama nie wiem od czego mam zacząć. Na tym koncercie w ogóle nie miałam się pojawić, nawet nie myślałam, żeby pojechać do Krakowa. Jak Jeremi ogłosił trzecią część trasy, to od razu skreśliłam inne miasta i w tym Kraków bo były daleko ode mnie, a nie chciałam przeciążać rodziców na dojazd to tych miejsc. Kupiłam tylko bilet M&G do Katowic i było mi przykro, że nie pojawię się na finale trasy Odetchnij Tour.


Przejdziemy jeszcze do tego, że w czerwcu 2017, na koncercie plenerowym poznałam jedną dziewczynę. Od tamtego czasu, koncerty Sikorskich spędzałyśmy razem i to właśnie ona zaproponowała mi dojazd do Krakowa. Nawet nie wiecie jaka byłam szczęśliwa, bo nawet nie sądziłam, że mogę tam być. Mianowicie udało się, moja mama się zgodziła, ja zakupiłam bilet i pojechałam razem z Krysią na ten koncert.


W sumie to koło 15:00 byłyśmy pod klubem. Było już tam wiele osób, które kojarzyłyśmy i znałyśmy. Miałam też okazje spotkać swoje internetowe przyjaciółki co było dla mnie wielkim szczęściem. Pewnie dużo osób zapyta, dlaczego byłyśmy tak późno? Przecież połowa fanek chce stać przy barierkach i być jak najbliżej chłopaków. Otóż my - wypowiadając się teraz za „moją ekipę“ nie jesteśmy tymi, które lubią stać w ucisku. Zawsze bawimy się do ostatnich sił na tyłach, czujemy się tam swobodnie. Chciałyśmy wyjść stamtąd szczęśliwa i zmęczona, chciałam wybawić się za „wszystkie czasy“ bo to przecież koniec trasy Odetchnij Tour. Przejdę już do samego wejścia na obiekt koncertu.


Pokazałyśmy bilety, dostałyśmy opaski, które upoważniają nas do odbioru pakietu (kubek, opaska + wlepki) i z niecierpliwością czekałyśmy na swoje spotkanie z Jeremim i Arturem. Tym razem było jakoś inaczej. Ja nigdy nie stresuje się przed spotkaniami, nie czuje tej bariery: idol - fan, a tym razem bolał mnie brzuch i byłam cała zestresowana. Sama nie wiem dlaczego, nie wiem co spowodowało takie uczucie we mnie.


Jak już przyszła na mnie kolej, przytuliłam Jeremiego i czułam, że trzymam w moim ramionach kogoś kto jest dla mnie całym światem. Porozmawiałam z nimi, pośmiałam się i byłam bardzo szczęśliwa. Kto by nie był? Po moim Meet & Greet, poczułam taką pustkę, chociaż samo wydarzenie jeszcze się nie skończyło. Nie umiałam sobie wyobrazić tego, że chłopaki zaczynają solowe kariery.


Supportem w Krakowie był David Mark Bulley, który po rozpoczęciu dał wielkiego czadu. Zaśpiewał m.in. swoje piosenki takie jak „Lions“ czy „Powiedz Mi“ ale nie mogło obejść się bez coverów, np. „One Last Time“ w którym świetnie brzmi. Po kilku piosenkach, David nam podziękował za swoje występy w Polsce i wtedy przyszła kolej na to, na co wszyscy czekaliśmy. Standardowo chłopcy zaczęli swoim singlem „Odetchnij“ który był dopracowany idealnie. Później mogliśmy usłyszeć inne hity z ich krążka, ale i też piosenki z poprzedniej płyty Jeremiego „Otwórz się na Świat“. Aż w końcu przyszedł czas na te ballady, które zawsze wywołują u mnie łzy i też bez nich się nie obeszło. „Doskonale“ czy „Trzeba Żyć“ są wspaniałymi piosenkami, ale też nie mogło zabraknąć „Przepraszam Cię“ w wykonaniu Artura Sikorskiego. Chyba właśnie moment tych piosenek na koncercie mnie najbardziej zdołował. Zdałam sobie sprawę, że oni są naprawdę dla mnie najważniejsi i takich chwil, życzę każdemu. Następnie Jeremi zaśpiewał „Analogię“ z nadchodzącej płyty, a Artur „Będę Walczył“ z płyty „Okrąg“ która ukazała się 1 grudnia.


Jako fani, przygotowaliśmy dla nich niespodziankę. Napisaliśmy piosenkę i im podziękowaliśmy. To też było jednym momentem wzruszenia u mnie.


Podsumowując, koncert był cudowny i nie zapomnę go do końca życia. Jeżeli ktoś ma okazję, to niech nawet się nie zastanawia.


19.11.2017 zostanie na długo w mojej pamięci. Temu kto się do tego przyczynił, po prostu dziękuję w stu procentach.

I jak, powspominaliście?


Łezka kręci mi się w oku na każde wspomnienie tej trasy. Ona tak wiele zmieniła w życiu fanów i chłopaków. Była to niesamowita szansa dla wszystkich, którzy chcieli dobrze się bawić, ale też zamienić kilka słów z idolami.


Który z koncertów uważacie za najlepszy? A może byliście na którymś z nich?


Dajcie koniecznie o tym znać w komentarzach! Pamiętajcie, konkurs na Moderatorów trwa :D 


Enjoy!


~ Skoczylaska


OCENA JAKOŚCI

Ten post jest POLECANY na głównej i jego autor zarabia. Administratorzy i eksperci (1) ocenili go na: 5,000 punktów
Uważasz, że ocena jest nieuczciwa? Zgłoś to przyciskiem "zgłoś" na dole, a administracja portalu sprawdzi tą ocenę!
JAK MOGĘ ZAROBIĆ PUNKTY DLA FANDOMU Z TEGO POSTA / CO MOGĘ TERAZ ZROBIĆ?
Jaka jest Twoja reakcja?
0
OK
0
Super
0
Śmiech
0
Zdziwienie
0
Złość
0
Smutek
PUNKTACJA Z TEGO POSTA NIE JEST WLICZANA DO AKTUALNYCH AKCJI KONKURSOWYCH PORTALU ALE
Wciąż możesz go komentować, oceniać i brać udział w jego wyzwaniach, a być może zdecydujemy się go podbić i tym samym zaliczyć z niego punkty do aktualnych akcji serwisu - im większa w nim aktywność, tym większa szansa byśmy podjęli taką decyzję :)

Redaktor tego posta zarobił dotychczas 5382 punktów za:

Jakość:5020Popularność:213
Wsparcie:89Ocena i wartość ocen:4
Wyróżnienia/kary:0Komentarze i reakcje:40
W trwającej akcji redaktor dla tego fandomu uzyskał skuteczność % ( polecanych postów z napisanych w tym fandomie)
O CO CHODZI Z PUNKTAMI DLA REDAKTORÓW? ZA CO SIĘ JE ZARABIA?

Zaloguj się, aby zarabiać punkty z aktywności w postach !

Jeremi Sikorski
Asia Skoczylas Admin 169,490 pkt
213 czytelników Sty 7

Twój komentarz lub propozycja wyzwania do posta

Możesz wkleić bezpośredni link do grafiki / video aby umieścić ją w treści komentarza
Podpisz się (nick, imię etc.)
Prywatność: Twój adres email zostanie tylko wykorzystany do przesłania powiadomień.
Weryfikacja antyspamowa:

Aby zapobiec tej weryfikacji w przyszłości i zbierać punkty w serwisie, proszę zaloguj się lub zarejestruj.

4 Komentarzy

Heartbreaker Użytkownik 133,922 pkt
CUDOWNY POST! Chciałam się zgłosić przy pomocy z Lublinem, ale widziałam, że już kogoś masz hahaha. Trasa OT ma dla mnie ogromne znaczenie, właśnie wtedy zobaczyłam, że marzenia są po to, żeby je spełniać!
0 głosów
Sty 7
beata_b99 Użytkownik 66,241 pkt
Nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek pojadę na koncert Sikorskich a podczas tej trasy udało się mi być na nim trzykrotnie. Pierwszy koncert w Lublinie pozostanie w mojej pamięci z racji tego, że mimo ogromnego stresu i tego że się strasznie trzęsłam, to powiedziałam chłopakom wszystko, co chciałam. To był pierwszy koncert klubowy na jakim byłam i spędziłam go z dwiema dziewczynami, które wcześniej poznałam dzięki Jeremiemu. Później pojechałam na koncert do Krakowa, 250km od mojego domu, i również tej decyzji nie żałuję. To był dzień spędzony z moimi internetowymi przyjaciółkami, w przepięknym mieście. Sam koncert również był wyjątkowy, między innymi dzięki temu że wypaliła akcja i zaśpiewaliśmy napisaną przeze mnie piosenkę dla chłopaków. M&G tym razem było już na luzie i fajnie było nic z nimi znowu pogadać. Bardzo pozytywnie wtedy zaskoczył mnie Artur, ale to już zostawię dla siebie. No i ostatni, finałowy koncert w Krakowie. Na M&G było bardzo wesoło. Ponownie spotkałam się z większością dziewczyn. Znałam wtedy o wiele więcej osób niż podczas koncertu w mieście, do którego mam najbliżej xD Udało się po raz kolejny zaśpiewać piosenkę mojego aytorstwa a potem podziękować chłopakom za całą trasę. To było najpiękniejsze zakończenie trasy, jakie tylko mogłam sobie wymarzyć. Zresztą sam fakt, że mogłam być na finale, coś niesamowitego.
Co do postu, to czytając go, popłynęły mi łzy. To był piękny rok i wspomnień nam nic nie odbierze. Czekam teraz na solowe trasy chłopaków, Artura już wkrótce rusza i mam nadzieję, że w końcu przyjdzie czas i na Jeremiego. Liczę na równie udany rok jak ten 2017 :D
0 głosów
Sty 8
Kasia Stefaniak Użytkownik 15 pkt
Cudny post ❤️ Łódź oczywiście pozdrawia ❤️ koncert mimo tego że byłam na zwykłym bilecie bez m&g to dał mi bardzo dużo nowych znajomości i Ciebie Asiula ❤️ mega emocje i niezapomniane przeżycia
0 głosów
Sty 8
sroczkaxv Użytkownik 6,040 pkt
Mogłam pojawić się na trzech koncertach z tej trasy i bez żadnego zastanowienia mogę stwierdzić, że były to najlepsze koncerty na których byłam do tej pory! <3
0 głosów
Sty 10

Twój wynik:

Jeszcze w nic nie grałeś. Nie odnotowano żadnej aktywności w grze.
250 osób na stronie
0 Użytkowników oraz 250 Gości
Dziś posty czytano : 16426 razy

Fandomy, do których należę

Zaloguj się, aby zobaczyć fandomy, do których należysz i dołączać do nowych!

Fandomy, które obserwuję

Zaloguj się, aby zobaczyć fandomy, które Cię interesują i obserwować nowe!

Zainteresowani tym postem

Liczba osób: 3

Największe fandomy

  1. Riverdale
    123 osób
  2. The 100
    122 osób
  3. Ananasy Sylwii
    119 osób
  4. Bartek Lovers
    111 osób
  5. Bambinos
    110 osób
  6. Supiwerki
    68 osób
  7. Arturonators
    56 osób
  8. Shawn Mendes Army
    38 osób
  9. SikorskiSquad
    32 osób
  10. Domisiaki
    29 osób
  11. Once Upon A Time
    27 osób
  12. Donaty Agaty
    23 osób
  13. Pretty Little Liars
    20 osób
  14. Pamiętniki Wampirów
    13 osób
  15. Remonators
    12 osób
  16. Misiaki Sysi
    12 osób
  17. Kluseczki Olgi
    10 osób
  18. Famous In Love
    9 osób
  19. GRY
    6 osób
  20. FANDOMS YOUTUBE
    5 osób
  21. Temorki
    5 osób
  22. Dua Lipa
    4 osób
  23. Life Is Strange
    3 osób
  24. The Good Place
    3 osób
  25. PC
    2 osób
  26. TALENTY
    1 osób
  27. Nintendo
    1 osób
  1. Riverdale
    305650 punktów
  2. Supiwerki
    36988 punktów
  3. Bartek Lovers
    34852 punktów
  4. The 100
    33027 punktów
  5. SikorskiSquad
    27829 punktów
  6. Young Stars Festival
    27113 punktów
  7. SERIALE
    18660 punktów
  8. Life Is Strange
    17211 punktów
  9. Ania, nie Anna
    17081 punktów
  10. Ananasy Sylwii
    14801 punktów
  11. GRY
    14759 punktów
  12. Famous In Love
    13631 punktów
  13. Domisiaki
    12648 punktów
  14. Arturonators
    12445 punktów
  15. FILMY/SERIALE/TV
    12395 punktów
  16. Shawn Mendes Army
    11989 punktów
  17. Bambinos
    11547 punktów
  18. YOUNG STARS
    11103 punktów
  19. Once Upon A Time
    10408 punktów
  20. Pretty Little Liars
    10270 punktów
  21. Remonators
    9396 punktów
  22. Eurowizja
    9342 punktów
  23. GWIAZDY YOUNG STARS
    7914 punktów
  24. Nintendo
    4920 punktów
  25. Detroit
    4880 punktów
  26. Dua Lipa
    4856 punktów
  27. MUZYKA
    4715 punktów
  28. KSIĄŻKI
    4423 punktów
  29. INNE
    4413 punktów
  30. Progress Armia
    4194 punktów
  31. Forza
    4173 punktów
  32. The Originals
    4079 punktów
  33. Misiaki Sysi
    3707 punktów
  34. 13 Reasons Why
    3612 punktów
  35. Pamiętniki Wampirów
    3445 punktów
  36. Stranger Things
    2941 punktów
  37. K-Pop
    2645 punktów
  38. God Of War
    2432 punktów
  39. Young Stars News
    2238 punktów
  40. Sport
    2179 punktów
  41. FILMY
    2055 punktów
  42. Puthinators
    1892 punktów
  43. Przygodowe
    1080 punktów
  44. Tomb Raider
    783 punktów
  45. Playstation VR
    658 punktów
  46. FPS
    599 punktów
  47. Team Rieger
    536 punktów
  48. Uncharted
    473 punktów
  49. PC
    469 punktów
  50. Kluseczki Olgi
    402 punktów
  51. MMers
    286 punktów
  52. Arianators
    273 punktów
  53. Sony Playstation
    220 punktów
  54. Soy Luna
    182 punktów
  55. YOUTUBE
    172 punktów
  56. R5Family
    166 punktów
  57. LUDZIE
    159 punktów
  58. Akcja & Przygoda
    130 punktów
  59. Directioners
    118 punktów
  60. The Good Place
    91 punktów
  61. Donaty Agaty
    75 punktów
  62. 5SOSFam
    69 punktów
  63. Beautilles
    64 punktów
  64. Selenators
    57 punktów
  65. Podróże
    47 punktów
  66. Wyścigi
    45 punktów
  67. Strzelanki
    43 punktów
  68. Orlandonators
    31 punktów
  1. Potterheads
    164 punktów
  2. FILMY
    50 punktów
  3. FILMY/SERIALE/TV
    50 punktów
  1. The 100
    9393 punktów
  2. SERIALE
    4227 punktów
  3. FILMY/SERIALE/TV
    3688 punktów
  4. YOUNG STARS
    2676 punktów
  5. Riverdale
    1688 punktów
  6. Young Stars Festival
    1462 punktów
  7. Bartek Lovers
    1403 punktów
  8. Ananasy Sylwii
    871 punktów
  9. SikorskiSquad
    833 punktów
  10. Once Upon A Time
    518 punktów
  11. Domisiaki
    347 punktów
  12. Remonators
    218 punktów
  13. MUZYKA
    143 punktów
  14. Supiwerki
    136 punktów
  15. Arturonators
    81 punktów
  16. Bambinos
    46 punktów
  17. Shawn Mendes Army
    39 punktów
  18. Pretty Little Liars
    38 punktów
  19. Pamiętniki Wampirów
    27 punktów
  20. GRY
    25 punktów
  21. INNE
    24 punktów
  22. KSIĄŻKI
    21 punktów
  23. Stranger Things
    21 punktów
  24. Dua Lipa
    16 punktów
  25. Young Stars News
    16 punktów
  26. Ania, nie Anna
    14 punktów
  27. Eurowizja
    12 punktów
  28. The Originals
    12 punktów
  29. FILMY
    11 punktów
  30. Nintendo
    11 punktów
  31. Famous In Love
    10 punktów
  32. Sport
    10 punktów
  33. God Of War
    8 punktów
  34. Detroit
    6 punktów
  35. Life Is Strange
    6 punktów
  36. 13 Reasons Why
    5 punktów
  37. Arianators
    3 punktów
  38. LUDZIE
    2 punktów
  39. Playstation VR
    2 punktów
  40. Progress Armia
    2 punktów
  41. Misiaki Sysi
    1 punktów
  1. Ananasy Sylwii
    2997 punktów
  2. Pretty Little Liars
    2607 punktów
  3. Riverdale
    2540 punktów
  4. Shawn Mendes Army
    2018 punktów
  5. Bartek Lovers
    1425 punktów
  6. The 100
    1269 punktów
  7. Once Upon A Time
    1216 punktów
  8. Dua Lipa
    1047 punktów
  9. The Originals
    989 punktów
  10. Soy Luna
    986 punktów
  11. Bambinos
    918 punktów
  12. K-Pop
    902 punktów
  13. Supiwerki
    645 punktów
Kontakt Post