+2 głosów
Kilka słów od autora:
Jedno z największych moich zaskoczeń ostatnich lat. Całkiem prywatnie, choć także o zawodowych sprawach. Mój pierwszy raz z Kortezem - na pewno nie ostatni!
(postid: 334209) 
ZALOGUJ SIĘ I DOŁĄCZ DO TEGO FANDOMU!

To miał być zwykły koncert, na który wybrałem się z myślą - okej, zobaczę coś nowego, innego, niż słucham na co dzień. Właściwie to nie do końca - bo po godzinach w moich słuchawkach rozbrzmiewają nieraz klimaty Vangelisa, Oldfielda, Jarre’a czy Pink Floydów. Lubię wychilloutować się przy muzyce, jednak na koncert Korteza jechałem z zupełnie innym nastawieniem.

Zero wiedzy, minimum przygotowania

Alternatywa to dotychczas gatunek przeze mnie pomijany. Na co dzień - mainstreamowiec, członek teamu My Music odpowiedzialny za poszukiwanie talentów i różne A&R’owe projekty, a obecnie także bezpośrednio zajmujący się wdrażaniem nowych singli na rynek przez nasz autorski projekt Fandoms Talents - ale wciąż, mainstreamowo. Wydawałoby się - nic z tego nie będzie. Posłucham, jednym uchem wleci - drugim wyleci, nie moja bajka. Przecież na co dzień nie mam z taką muzyką nic wspólnego. W samochodzie ESKA, RMF, ew. Złote Przeboje. Trójka? Rzadkość, może przypadkiem.


Do Bydgoszczy jechałem z minimalną wiedzą o Artyście, kompletnie nieświadowy tego, co się wydarzy. Ot, kilka piosenek w radiu, Spotify, Youtube oraz garść całkiem szczegółowej, przepełnionej pasją wiedzy od prawdziwej Fanki, której nie byłem w stanie wystarczająco szybko chłonąć bez zrozumienia...o co tu tak naprawdę chodzi. Niewiele, jak na koncert na który zmierzam 200 km w ciemno. Zaryzykowałem po wysłuchaniu kilku ciekawych singli oraz zaskakująco minimalistycznych klipów i czysto osobistych argumentów. W sumie słyszałem sporo piosenek, ale wiele z nich mi gdzieś po drodze “uciekło” z głowy.

Atak

Przyszedł jednak moment, gdy się zaczęło… i to był szok. Urzekający "Pierwszy", doskonały, torpedujący "Jesteś", rozpływający "Dobry Moment"... Niesamowite, czyste brzmienie każdego instrumentu. Świetny zespół, który dokonywał rzeczy naprawdę doskonałych - mnogość brzmień to coś, co zaskoczyło mnie na “dobry wieczór” ...i w tym zaskoczeniu tkwiłem do samego końca.


Kortez. Człowiek, doświadczony przez życie… i Artysta. Przez duże “A”. Emocje słyszalne w każdym takcie. Nie nazwałbym ich “smutnymi”, a raczej skłaniającymi do refleksji. Siedzisz na tym koncercie i autentycznie - zanikasz. Wszystkie sprawy codzienne umykają gdzieś daleko - nie następuje to wcale stopniowo, a drastycznie. To strzał, po którym nie potrafiłem się podnieść. Po pierwszej piosence moje zainteresowanie tym, co się wydarzy wzrosło ogromnie… tak, że nawet nie wiem kiedy - dobiegło wszystko końca.

Zespół

Niesamowity spektakl światła i dźwięku - tak nazwałbym Kortezowy koncert. Idealnie połączone, nierzadko skomplikowane serie świateł, całkowicie zsynchronizowane z instrumentami. Złożone, rewelacyjnie wyprodukowane aranże pełne interesujących przejść, zmian klimatów, tempa, instrumentów… każda z piosenek sprawiała wrażenie zamkniętej przygody. Nie mogłem wyjść z podziwu jak bogate instrumentarium zaprezentowano w ciągu tych blisko 2 godzin. 5 osób, w tym 4 nie muzyków, a magików na scenie, którzy dbali o każdy dźwięk. Trudne sekcje perkusyjne, genialne gitarowe solówki i ogromnie zróżnicowane brzmienia klawiszowców. Żeby to zrozumieć, nie trzeba mieć wiedzy muzycznej, bo w tym wypadku praktyka wymyka się teorii... trzeba to po prostu przeżyć.



Kortez

Wróćmy jednak do Artysty. Tak zwyczajnego, a jednocześnie ogromnie zdolnego, a przy tym - przede wszystkim - Autentycznego. To słowo klucz, które sprawiło, że ten koncert docierał do nas wszystkich tak bardzo, do środka. Trochę grania na gitarze, więcej pianina, które potęgowało nieraz atmosferę i wokal. Męski maksymalnie, a jednak totalnie romantyczny, czasem pełny rozpaczy, smutku, niekiedy zwątpienia albo zastanowienia nad tym, co się dzieje, jak żyjemy. Kortezowy klimat nie jest tylko dla kobiet, bo przecież my - faceci, też mamy uczucia i też wiele w życiu przeżywamy...ale z pewnością inaczej odbieramy to, co Kortez tworzy i jak prezentuje się z tym na scenie. A przynajmniej tak się wydaje, bo to czysto pozorne różnice, które wydarzenia takie jak te zacierają do poziomu niemal niewidocznego.


To nie pop, gdy wyznacznikiem umiejętności bywa często to, czy Artysta śpiewa czysto, czy może fałszuje. Czy frazuje, a może tylko odśpiewuje. Tutaj słyszymy Artystę w różnych wersjach… i każda z nich ma swój sens. Słyszymy więc czasami przepiękne wokale czyste jak łza, do których po prostu nie sposób się przyczepić. Niekiedy jednak bywa niedbale, czasem pół głosem-pół mową, albo zupełnie, tylko teoretycznie - na niepoprawnych wysokościach. Kortez w swojej muzyce stosuje niekiedy zabiegi, które storpedowałyby radiowy singiel a "znawca" w talent show stwierdził : "nie umiesz śpiewać, jesteś przeciętny, dużo pracy przed Tobą..."… a tutaj wszystko pasuje, jak ulał. To robi wrażenie - doskonałość, z jaką Artysta porusza się po dźwiękach, czasami bawiąc się ze słuchaczem, który w pewnym momencie zatraca się całkowicie, wchłaniając w siebie jak gąbka to, co słyszy...a słyszy - po prostu - faceta, który przeżywa to, co śpiewa. To właśnie te wokalne zabiegi uświadamiają nam Kortezową muzykę lepiej melodia czy tekst - potrafią tak naprawdę nieliczni i tylko ci piekielnie muzykalni. Zamknięte oczy to nie objaw strachu czy nieśmiałości. To całkowite oddanie się muzyce. To pokaz: “ja śpiewam, Wy słuchacie, nic innego nie jest ważne. Przeżyjmy to - razem”.

Spektakl

Pisząc o tym koncercie nie sposób wspomnieć o oprawie. Tak dopasowanego oświetlenia do wykonania nie widziałem dawno... choć większa w tym zasługa prawdopodobnie samego Artysty, klimatu, muzyki niż technicznych możliwości samego sprzętu. Światło robiło niesamowitą robotę - różne barwy, kolory, typy oświetlenia, momenty mniej lub bardziej ruchome, szybsze i wolniejsze, ale zawsze doskonałe, wręcz idealnie pasujące do muzyki, którą słyszymy. Efekty rozmycia, które prezentowały Artystę w cieniu, czasem za poświatą, a niekiedy w pełnym blasku świateł, w połączeniu z mistycznymi aranżami utworów takich jak “Ludzie z lodu”, “Zostań”, “Stare Drzewa”, "Już nie pamiętam" "Wyjdź ze mną na deszcz" (ach te kontrasty!) , "Od Dawna Już Wiem" czy “Dla Mamy” spowodowały, że dosłownie zamierałem w bezruchu. Pełno ludzi dookoła, to przecież nie był żaden “kameralny koncert”... a jednak człowiek wgapiony był w scenę jak przyklejony i ani myślał obrócić się choć na moment…

W kontraście z momentami pełnymi zadumy i refleksji pojawiały się nagrania typu "Hej Wy" czy też “We Dwoje”, “Bumerang”, “Z Imbirem” ,  etc. , które na jakiś czas przenosiły w objęcia nieco inne, bardziej pozytywne, kiedy to cała sala zaczęła klaskać, czując idealnie rytm każdej z takich kompozycji. Na chwilę więc wróciło poczucie, że przecież “jest dobrze” i uczestniczymy w “rozrywkowym” wydarzeniu, który ma nam pozwolić zdystansować się problemów dnia codziennego. Krótkie to chwile, jednak bardzo potrzebne. A po każdej z nich jeszcze większy kontrast do tych bardziej chwytających za serce wykonań, których zmiany były jak oaza na pustyni w postaci fatamorgany - niby wyczekiwane, ale tylko pozornie. Bo ten melancholijny klimat choć częsty i niekiedy wręcz dosadny - także z poziomu tekstów piosenek - wcale nie przeszkadza. Przeciwnie, chciałoby się go więcej…


Zdecydowanie warto wspomnieć o wspaniałym warsztacie technicznym zespołu, który wyczyniał niekiedy solówki, przy których nóżka sama tupała, budząc podziw i szacunek dla tych, co stoją, prezentują co potrafią i...nic więcej nie muszą - byśmy mogli powiedzieć jak świetnie się do tego nadają. Sam warsztat gry na fortepianie Korteza, czasem w postaci instrumentalnej ("No.46"), inny razem wokalnej (np. “Pierwsza”) to takie małe mistrzostwo świata, które dopełniło całości.


Może pozostaję w euforii do tej pory i może “nakortezowanie” trwa, stąd same supelatywy i wszech-zachwyt tym, w czym dane mi było uczestniczyć… ale nawet jeśli są tu elementy przesadzone i zabrakło uwypuklenia błędów czy też elementów mniej doskonałych… to nie mają one znaczenia w obliczu tak świetnie skonstruowanego programu tworzącego jedną całość.

Nakortezowanie

Cały koncert miał dla mnie dwa znaczenia - to muzyczne i to osobiste. Z pewnością zapamiętam i wierzę, że jeszcze nieraz przeżyję to, co wydarzyło się w środę. Piękne to uczucie, gdy przychodzisz na koncert kogoś, kto powie raz “Dobry wieczór”, za półtorej godziny zrobi...dokładnie to samo wzbudzając śmiech połączony z energią podziwu w stronę Artysty, a potem po prostu zejdzie ze sceny i poczujesz TO. I wcale nie masz pretensji, że nie powiedział czegoś więcej o piosenkach. Nie przeszkadza Ci, że czasem czujesz się bezpardonowo rozwalony na łopatki przez targające Tobą emocje zmieniające się niekiedy tak nagle, że aż dziw bierze, że ktoś się na to odważył… O 22:00 czujesz, że przeżyłeś coś niesamowitego, a wracając do domu w środku nocy słuchasz płyty przez wiele kolejnych godzin - w loopie, za każdym razem odkrywając w każdym z utworów coś nowego…

Wybaczcie, jeśli mój tekst uznacie za kiepski od strony merytorycznej - bo tej nie ma tu chyba za grosz. Publikując link do niego w grupie fanów to niemal strzał w stopę - “co Ty człowieku nam tu pokazujesz, nic o nim nie wiesz…”... Ot, parę zapamiętanych tytułów, pomoc w postaci setlisty by ogarnąć co jest co i dało się w ogóle zrozumieć o co mi chodzi. Ale to tekst pełen emocji, uświadamiający jak niesamowite jest zderzenie z rzeczywistością - tak bardzo nieplanowaną. Bo to miał być przecież “koncert artysty muzyki alternatywnej”. Wiedziałem, że będzie dobrze… okej, bardzo dobrze. Okazało się, że było magicznie i stało się to początkiem dla mnie czegoś nowego. Najbardziej zaskakujący koncert w którym uczestniczyłem w ostatnich wielu latach - bo gdy idziesz na koncert, zazwyczaj wiesz co się na nim wydarzy... A tutaj? Pustka, totalna randka w ciemno.... które często oznaczają nadciągającą katastrofę z bardzo nielicznymi wyjątkami jak choćby ten...

...trwa

Nakortezowanie, jak niezwykle trafnie (to powinno zostać wręcz opatentowane!) określiła to M., nie mija wcale mimo upływu kolejnych godzin i dni. Chcesz więcej i nawet siedząc w pracy włączysz sobie choć na parę chwil jedną z piosenek, nie mówiąc o innych okolicznościach. I odpływasz, przypominasz sobie co było...myśląc o tym, co będzie.



Dziękuję - Tobie i Tobie. Wy wiecie za co, Ty wiesz dlaczego.


Wrażenia powstały z uczestnictwa w koncercie Korteza w Bydgoszczy, 23.11.2019 .


OCENA JAKOŚCI

Ten post jest POLECANY na głównej. Oceniać posty mogą tylko Administratorzy i Eksperci danego fandomu. Jesteś wśród nich? Oceń ten post !
Uważasz, że ocena jest nieuczciwa? Zgłoś to przyciskiem "zgłoś" na dole, a administracja portalu sprawdzi tą ocenę!
JAK MOGĘ ZAROBIĆ PUNKTY DLA FANDOMU Z TEGO POSTA / CO MOGĘ TERAZ ZROBIĆ?
Jaka jest Twoja reakcja?
0
OK
6
Super
0
Śmiech
0
Zdziwienie
0
Złość
0
Smutek
PUNKTACJA Z TEGO POSTA JEST WLICZANA DO AKTUALNYCH AKCJI KONKURSOWYCH PORTALU!
Komentuj, oceniaj, bierz udział w jego wyzwaniach - punkty z niego są wliczane - powodzenia :)

Redaktor tego posta zarobił dotychczas 2072 punktów za:

Jakość:20Popularność:2036
Wsparcie:0Ocena i wartość ocen:2
Wyróżnienia/kary:0Komentarze i reakcje:6
W trwającej akcji redaktor dla tego fandomu uzyskał skuteczność % ( polecanych dyskusji z napisanych w tym fandomie)
O CO CHODZI Z PUNKTAMI DLA REDAKTORÓW? ZA CO SIĘ JE ZARABIA?

Zaloguj się, aby zarabiać punkty z aktywności w postach !

Kortez
Piotr Baranowski Zarząd 1,131,660 pkt
2,036 czytelników Sty 25

Twój komentarz lub propozycja wyzwania do posta

Możesz wkleić bezpośredni link do grafiki / video aby umieścić ją w treści komentarza
Podpisz się (nick, imię etc.)
Prywatność: Twój adres email zostanie tylko wykorzystany do przesłania powiadomień.
Weryfikacja antyspamowa:

Aby zapobiec tej weryfikacji w przyszłości i zbierać punkty w serwisie, proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Twój wynik:

Jeszcze w nic nie grałeś. Nie odnotowano żadnej aktywności w grze.
106 osób na stronie
0 Użytkowników oraz 106 Gości
Dziś posty czytano : 2705 razy

Fandomy, do których należę

Zaloguj się, aby zobaczyć fandomy, do których należysz i dołączać do nowych!

Fandomy, które obserwuję

Zaloguj się, aby zobaczyć fandomy, które Cię interesują i obserwować nowe!

Zainteresowani tym postem

Liczba osób: 0

Największe fandomy

  1. Riverdale
    189 osób
  2. The 100
    138 osób
  3. Ananasy Sylwii
    134 osób
  4. Bambinos
    125 osób
  5. Bartek Lovers
    121 osób
  6. Supiwerki
    73 osób
  7. Arturonators
    71 osób
  8. Potterheads
    67 osób
  9. Shawn Mendes Army
    60 osób
  10. SikorskiSquad
    39 osób
  11. Domisiaki
    35 osób
  12. Once Upon A Time
    29 osób
  13. Pretty Little Liars
    25 osób
  14. Donaty Agaty
    25 osób
  15. Pamiętniki Wampirów
    20 osób
  16. Remonators
    16 osób
  17. GRY
    14 osób
  18. Misiaki Sysi
    12 osób
  19. Famous In Love
    11 osób
  20. Kluseczki Olgi
    10 osób
  21. Zosiaki
    6 osób
  22. Temorki
    5 osób
  23. FANDOMS YOUTUBE
    5 osób
  24. Sonbird Team
    5 osób
  25. Life Is Strange
    4 osób
  26. Dua Lipa
    4 osób
  27. The Good Place
    3 osób
  28. PC
    2 osób
  29. Nintendo
    2 osób
  30. Young Stars Festival
    1 osób
  1. Riverdale
    549840 punktów
  2. Young Stars Festival
    44537 punktów
  3. Bartek Lovers
    43383 punktów
  4. Potterheads
    39684 punktów
  5. Supiwerki
    39666 punktów
  6. The 100
    38608 punktów
  7. SikorskiSquad
    32546 punktów
  8. Arturonators
    29471 punktów
  9. SERIALE
    25505 punktów
  10. GRY
    22978 punktów
  11. Life Is Strange
    21888 punktów
  12. Famous In Love
    21496 punktów
  13. FILMY/SERIALE/TV
    20154 punktów
  14. Domisiaki
    18300 punktów
  15. Once Upon A Time
    17399 punktów
  16. Ania, nie Anna
    17316 punktów
  17. Ananasy Sylwii
    17066 punktów
  18. Pretty Little Liars
    13047 punktów
  19. YOUNG STARS
    12820 punktów
  20. Shawn Mendes Army
    12641 punktów
  21. Sonbird Team
    10821 punktów
  22. Forza
    10623 punktów
  23. Remonators
    10142 punktów
  24. Eurowizja
    10023 punktów
  25. GWIAZDY YOUNG STARS
    9236 punktów
  26. Dua Lipa
    7946 punktów
  27. TALENTY
    6444 punktów
  28. MUZYKA
    6371 punktów
  29. Playstation VR
    6120 punktów
  30. FILMY
    5695 punktów
  31. Nintendo
    5285 punktów
  32. Detroit
    4978 punktów
  33. Pamiętniki Wampirów
    4948 punktów
  34. Tomb Raider
    4920 punktów
  35. KSIĄŻKI
    4586 punktów
  36. INNE
    4580 punktów
  37. Stranger Things
    4353 punktów
  38. Progress Armia
    4277 punktów
  39. The Originals
    4224 punktów
  40. Misiaki Sysi
    4153 punktów
  41. 13 Reasons Why
    3947 punktów
  42. Bambinos
    3719 punktów
  43. Young Stars News
    3153 punktów
  44. Sport
    2799 punktów
  45. K-Pop
    2732 punktów
  46. American Horror Story
    2594 punktów
  47. God Of War
    2521 punktów
  48. YOUTUBE
    2221 punktów
  49. Kortezjanie
    2112 punktów
  50. Puthinators
    1929 punktów
  51. Sony Playstation
    1607 punktów
  52. Przygodowe
    1150 punktów
  53. MMers
    884 punktów
  54. Temorki
    847 punktów
  55. FPS
    821 punktów
  56. Team Rieger
    774 punktów
  57. R5Family
    587 punktów
  58. PC
    513 punktów
  59. Kluseczki Olgi
    499 punktów
  60. Arianators
    480 punktów
  61. Uncharted
    477 punktów
  62. LUDZIE
    351 punktów
  63. Zosiaki
    310 punktów
  64. Directioners
    304 punktów
  65. FANDOMS TALENTS
    282 punktów
  66. #talentobranie
    281 punktów
  67. Soy Luna
    277 punktów
  68. 5SOSFam
    232 punktów
  69. Akcja & Przygoda
    220 punktów
  70. PROJEKT FANDOMS
    175 punktów
  71. The Good Place
    142 punktów
  72. Beautilles
    141 punktów
  73. Selenators
    124 punktów
  74. Donaty Agaty
    99 punktów
  75. Strzelanki
    98 punktów
  76. Orlandonators
    89 punktów
  77. Podróże
    83 punktów
  78. Swifties
    55 punktów
  79. Wyścigi
    45 punktów
  80. Far Cry
    43 punktów
  1. Potterheads
    934 punktów
  2. FILMY
    350 punktów
  3. FILMY/SERIALE/TV
    350 punktów
  1. Potterheads
    13365 punktów
  2. The 100
    9393 punktów
  3. SERIALE
    4034 punktów
  4. FILMY/SERIALE/TV
    3861 punktów
  5. Riverdale
    3736 punktów
  6. YOUNG STARS
    2137 punktów
  7. Young Stars Festival
    1408 punktów
  8. Bartek Lovers
    1369 punktów
  9. SikorskiSquad
    881 punktów
  10. Ananasy Sylwii
    865 punktów
  11. Once Upon A Time
    519 punktów
  12. Pretty Little Liars
    491 punktów
  13. FILMY
    352 punktów
  14. Life Is Strange
    349 punktów
  15. Domisiaki
    338 punktów
  16. GRY
    327 punktów
  17. Remonators
    218 punktów
  18. Arturonators
    212 punktów
  19. MUZYKA
    170 punktów
  20. Supiwerki
    137 punktów
  21. Bambinos
    65 punktów
  22. Shawn Mendes Army
    42 punktów
  23. Sonbird Team
    33 punktów
  24. TALENTY
    32 punktów
  25. INNE
    28 punktów
  26. Pamiętniki Wampirów
    27 punktów
  27. KSIĄŻKI
    21 punktów
  28. Stranger Things
    21 punktów
  29. Dua Lipa
    16 punktów
  30. Young Stars News
    16 punktów
  31. Ania, nie Anna
    13 punktów
  32. Eurowizja
    12 punktów
  33. The Originals
    12 punktów
  34. Nintendo
    11 punktów
  35. Famous In Love
    10 punktów
  36. Sport
    10 punktów
  37. God Of War
    8 punktów
  38. Detroit
    6 punktów
  39. 13 Reasons Why
    5 punktów
  40. YOUTUBE
    4 punktów
  41. Arianators
    3 punktów
  42. LUDZIE
    2 punktów
  43. Progress Armia
    2 punktów
  44. Misiaki Sysi
    1 punktów
  45. Playstation VR
    1 punktów
  1. Potterheads
    37555 punktów
  2. Riverdale
    4469 punktów
  3. Ananasy Sylwii
    3072 punktów
  4. Pretty Little Liars
    2607 punktów
  5. Shawn Mendes Army
    2191 punktów
  6. The 100
    1649 punktów
  7. Bartek Lovers
    1586 punktów
  8. Sonbird Team
    1486 punktów
  9. Once Upon A Time
    1216 punktów
  10. Dua Lipa
    1047 punktów
  11. The Originals
    989 punktów
  12. Soy Luna
    986 punktów
  13. Bambinos
    918 punktów
  14. K-Pop
    902 punktów
  15. Supiwerki
    851 punktów
Kontakt Post