Fandomy

Zasady akcji Warsaw Comic Con na Fandoms: kliknij
Dołącz do oficjalnej grupy Fandoms na Facebooku: tutaj

+14 głosów

Ciężar odpowiedzialności, który spoczywa na przywódcy może złamać niejeden charakter. Setka wielokrotnie ukazuje nam jakiego poświęcenia musi dokonać lider by jego ludzie mogli spać spokojnie. Dowodzący są różnymi ludźmi i mają różne poglądy, do czego posunęli się by przetrwać pierwszy sezon Setki?

Uratować Arkę…

Już pierwsze sceny, a nawet samo założenie serialu opiera się na ciężkiej decyzji podjętej przez Kanclerza Arki. Wysłanie setki dzieciaków na stracenie, po to by dać bezcenny czas stacji. Decyzja ta niosła za sobą wiele niewiadomych, jednak cóż znaczy kupka nieletnich przestępców przy wizji ratowania „ostatków ludzkości”. Miała być to dla nich szansa, albo pewna śmierć. Nikt nie miał pojęcia czy przeżyją, lecz w tym momencie każdy cel uświęcał środki…

Jaha…zaryzykował swoją pozycję przywódcy ukrywając informację o wysłaniu dzieci na ziemię. Było to równie rozważne co niebezpieczne. Utrzymanie tajemnicy było ceną zapewnienia spokoju na Arce. Jednak w końcu każdy sekret musi wyjść na światło dzienne…

Nigdy nie zostały przedstawione dokładne powody i okoliczności wysłania Setki na Ziemię, jednak by dopuścić się tego potrzeba było dużo determinacji. Jaha mógł nie mieć większego wyboru. Wszyscy staramy się robić to co jest dobre dla naszych ludzi…

Witamy na Ziemi

Mija 97 lat od wojny nuklearnej, która spustoszyła cały świat.  Stu jeden młodych ludzi zostaje zesłanych na ziemię, by przekonać się czy ta nadaje się do życia. Na Arce było prawo, zasady, władze… Na rodzimej planecie nie zaświadczą żadnej z tych rzeczy. Tak przynajmniej sądzą. W teorii są nareszcie wolni, nie ma niczego, ani nikogo, kto będzie mówił im co mają robić… I rzeczywiście tak jest, do czasu…

Na początku czas upływają w głębokiej euforii poznawania świata, cieszenia się z wolności i robienia „Whatever the hell we want”. Pomimo ogólnego bałaganu z grupy nastoletnich przestępców wyłaniają się liderzy. W całej tej zbieraninie lekkomyślnych dzieciaków znajdują się osoby którą chcą zapanować nad tym chaosem…


„Look at this, everybody the Chancellor of Earth.”

Wells… jest postacią praktycznie epizodyczną. Pojawia się w zaledwie trzech odcinka, jednak jego rola w serialu jest naprawdę znacząca, zwłaszcza jeśli chodzi o zmianę Clarke.


Jako syn kanclerza jego życie musiało wyglądać jak marzenie…Tak odbierają go inni – „Spójrzcie tylko, oto kanclerz Ziemi”. Wiedział na czym polega władza, więc kiedy został postawiony w sytuacji, w której potrzeba było lidera zareagował instynktownie. Jednak z powodu jego „pochodzenia” nie mógł liczyć na akceptację z stron innych. Wells był widziany przez pryzmat poczynań swojego ojca. Także z tego powodu został zabity. To jak go odbierało społeczeństwo prawie nie było zależne od niego. Natomiast jedyna osoba, na której mu zależało nienawidziła go...

Wells nie był przywódcą, bo przywódca to nie tylko charakter, a także ludzie. Lider musi być słuchany, a pomimo zgoła dobrych chęci jego nie chcieli słuchać…


„This is where we need to get to if we want to survive”

Clarke… już od samego początku wypełnia rolę przywódczyni i momentami zdaje się być jedyną myślącą logicznie osobą wśród całego obozu. Podczas gdy wszyscy zajmowali się bójkami o  bycie samcem alfa i cieszeniem się z wolności, ona rozpoczęła plany zbierania zasobów, pożywienia czy broni.

Pomimo, że jej intencje były szczere i niewymuszone nikt podjął dalszej inicjatywy. Gdy cała Setka za przeproszeniem siedziała na tyłku i nic nie robiła na wyprawę po zasoby dla całego obozu wyruszyło zaledwie parę osób. Drużyna pod dowództwem Clarke była średnio skuteczna głównie z powodu nieoczekiwanego „wypadku” Jaspera.


Warto zwrócić uwagę na pierwszą scenę i dialog, który mówi Abby do swojej córki:

„Your instincts will tell you to take care of everybody else first, just like your father, but becareful.”

Już w pierwszych minutach dostajemy informację o tym jaka jest Clarke i co jest dla niej ważne. Później, w kolejnym ujęciu otrzymujemy tylko potwierdzenie tych słów, bo to właśnie młoda Gryffin kazała wszystkim wrócić na miejsca podczas lądowania kapsułą... Była jedyną osobą która chciała zaniechać śmierci dwóch młodych osób podczas lądowania. Niestety nie udało się… Jej instynkt przywódcy został uwarunkowany praktycznie w jej genach i to jakim liderem stała się później zależne było właśnie o tego co działo się na początku, od tego co musiała przeżyć by zahartować ducha…

Jednak Clarke nie można nazwać przywódcą Setki, na pewno nie na tym etapie. Młoda Gryffin myśli o ludziach, chce im pomóc, jednak ci nie do końca chcą jej słuchać. Momentami nie jest najzwyczajniej w stanie uratować innych… Dla nich jest zbulwersowaną księżniczką pragnącą zabrać im ich wolność, próbującą wprowadzić zasady, chcąca ładu. Przez całą resztę jest traktowana jako zło konieczne. Setka chce się bawić, cieszyć wolnością i nie zwraca uwagi na tak ekh… nieważne aspekty jak zbieranie zasobów, uzbrojenie się czy zbudowanie bezpiecznej bazy. Clarke na tym etapie jest bardziej mózgiem całej operacji, to ona planuje, to ona wymyśla, to ona rozdziela zadania.  Czy to warunkuje ją jako złego lidera? Oczywiście, że nie, wręcz przeciwnie. Jednak przywódcę ludzie powinni słuchać… Tym sposobem przechodzimy do kolejnej osoby…

„Whatever the hell we want”

Bellamy…sto pierwszy członek załogi kapsuły. Dla swojej siostry zaryzykował swoje życie postrzeliwując kanclerza. Praktycznie jego wszystkie działania są napędzany miłością do Ocatvii. Czyni to z niego bardzo charyzmatycznego dowódcę i lidera. Bellamy jest osobą, którą Setka chce słuchać. Spowodowane jest to tym, że Bell daje im dokładnie „Whatever the hell thay want”. Chcecie się kochać w lesie? – Proszę bardzo. Chcecie walczyćpomiędzy sobą? – Proszę bardzo. Chcecie jeść? – Zdejmijcie bransolety to pogadamy…

No właśnie bransolety. Te kawałki metalu zapięte na nadgarstkach Setki były ostatnim symbolem przynależności do Arki.  Decyzja Bellamiego o ich zdejmowaniu była napędzona strachem przed konsekwencjami. Jednocześnie posunięciem tym zagarnął sobie sympatię i uznanie reszty grupy. Bell dał im wolność, wyzwolił ich od tego co się działo w kosmosie. Zebrał grupę ludzi i władał obozem niczym król. To on stanowił siłę i ciężko go za to oceniać.


Jednak jego „władza” obróciła się przeciwko niemu po zabójstwie Wellsa. Wszyscy byli przekonani iż zbrodnię popełnił Murphy, więc w głos zasadzie „nie ma żadnych zasad” wydali wyrok. Bellamy nie oponował, ale nawet gdyby chciał i tak nic by nie mógł zrobić. Jakby nie patrzeć to on wydał wyrok (kopnął stołek) na Murphy’ego…

Sektor 17

Branie odpowiedzialności za „resztkę ludzkości” jest dużym ciężarem spoczywającym na kanclerzu Arki, zwłaszcza, że na stacji powoli kończy się powietrze. Takie problemy wymagają poświęceń. Wcześniej wspomniane wysłanie Setki przestępców na Ziemie było stosunkowo prostą do podjęcia decyzją, zwłaszcza kiedy przed sobą mamy wizję zabicia trzystu nieświadomych tego ludzi.

Jah zdawał sobie sprawę z tego, że bez redukcji populacji Arka nie przetrwa, jednak nie chciał jak tchórz schować się w swojej kwaterze i udawać, że nic się nie stało. Pragnął podzielić los tych, którzy zostaliby poświęceni. Przedstawia podstawę godną prawdziwego przywódcy dbającego o swoich ludzi. Jego ofiara imponuje jego niedoszłemu zastępcy.

Pomimo, że wiedział iż Kane może zagrozić Arce, a jego polityka jest bezwzględna i praktyczna, wierzył, że będzie dobrym kanclerzem i,że może mu zaufać. W jego oczach Kane był nadzieją, bo sam powoli przestawał radzić sobie z problemami związanymi z dzierżeniem władzy. Jego świadoma ofiara miała pokazać iż zasługuje na zaufanie swoich podwładnych.