NAJWAŻNIEJSZE LINKI - WYKORZYSTAJ PORTAL W 100%
DOŁĄCZ DO GRUPY FANDOMS NA FB! - KLIKNIJ


+13 głosów
(postid: 314070) 
ZALOGUJ SIĘ I DOŁĄCZ DO TEGO FANDOMU!

W tym artykule poznacie moje spostrzeżenia na temat postaci epizodycznych [tych ‘bardziej’ i ‘mniej’], moje zdanie na ich temat i na temat ich „zniknięcia” w serialu [jakie by ono nie było]. Jest to temat dość powierzchowny, ale co człowiek to opinia. Myślę, że chętnie odwiedzicie mnie i w tym poście [zwłaszcza, że w związku z ostatnimi „przemianowaniami” na portalu postów jest mniej] i jak zawsze z chęcią ze mną podyskutujecie na tematy w nim zawarte,więc ENJOY!

Ze względu na to, że post ma być tylko do mojej osobistej oceny postaci i podumania nad jej losem, nie będę tu przybliżać postaci. Dam zdjęcie żeby przypomnieć twarz. Mam nadzieję, że Ci bohaterowie nie są aż tak zapomniani, że twarz nie wystarczy. W związku z tym faktem, szukajcie pytania na dole!

Monroe

Uważałam ją za tak bardzo wartościową i niedocenioną postać. Miała charyzmę, potrafiła władać bronią, była zdeterminowana byle by tylko bronić swoich, a zginęła tak niechlubnie. Naprawdę mogła wprowadzić dużo, była „niewykorzystana”. Kochałam sceny z nią ze względu na chociażby jej podejście do życia. Było ono dość „średniowieczne” bo nie chciała dopuścić do siebie, że ktoś poza Skaikru może być dobry, ale to pokazywało w pewnym sensie jej lojalność dla swoich, nie dałaby się omotać. Jej przynależność do tej straży Bellamy’ego też bardzo ukształtowała w niej, że nie tylko Ci starsi mogą być tymi mądrymi.

Podsumowując uważam, że jest bardzo niewykorzystaną postacią przez twórców, pomimo, że miała naprawdę duży potencjał.

Bryan

Jeden z najsłodszych chłopców w serialu, choć uważam, że był troszkę zbyt „dziecięco” dobrany do Millera, który ma aż za mocne rysy twarzy i wygląda naprawdę poważnie. Ale sam bohater jest bardzo „przyjemny” i na pewno nie można mu ująć, że miał naprawdę miał świetne, pedagogiczne podejście. Był bardzo czuły dla Natana i potrafił do niego trafić, a po podłożeniu mu pluskwy widać było skruchę. Był też osobą godną zaufania, choć łatwo było to wykorzystać [znów przywołam pluskwe], co niestety zamieniało się w dość negatywną cechę, a nie pewno niesprzyjającą. Myślę, że gdyby ten wątek nie został ucięty, związek Natana i Bryana mógłby cudnie rozkwitać, a sam Bryan mógłby się mocno rozwijać, bo odnoszę wrażenie, że był podatny na nowe informacje i szybko tą wiedzę chłonął.

Wells

No Wellsa przestawiać nie trzeba, jego znają wszyscy, kochają nie koniecznie. Ale sądzę, że jego śmierć była troszkę śmieszna, mimo wszystko jednak nie do końca potrzebna. Można było świetnie wykorzystać tą postać. Przy starciu [jeśli można to aż tak bardzo wyolbrzymić] z Charlotte mógł zostać jedynie ciężko ranny. Wells pomagał Clarke w decyzjach, nie zawsze ona tego chciała, ale jakby nie spojrzeć był jej bardzo potrzebny. Wells mógłby wprowadzić troszkę „spokoju” do fabuły, bo nie ma co ukrywać, że momentami akcji jest za dużo do ogarnięcia na raz. Sądzę, że on byłby taką ostoją, ale nie dane było nam się dowiedzieć. Po prostu w tych kilku odcinkach postacią był świetną i odegrał naprawdę dużą i ważną rolę.

Charlotte

Charlotte była w serialu krótko ale nie da się zaprzeczyć, że wryła się w pamięć wszystkich bardziej, niż nie jeden pierwszoplanowy bohater. Choć w je przypadku ciężko jest mi się trzymać treści tytułu. Jestem w stanie ją usprawiedliwić, bo była naprawdę młoda, w porównaniu z resztą setki, a miała na prawdę ciężkie życie.. Przez swój wiek nie rozumiała pewnych rzeczy przez co miała pewnego rodzaju prawo do myślenia, że jeśli zabije Wellsa da jej jakiekolwiek ukojenie [zdaję sobie sprawę z tego powtórzenia]. Jak się później przekonaliśmy – nie dało. Jedyne co po prostu muszę podkreślić w tej postaci to jest fakt jej „mocy”. Sprawiała wrażenie postaci silnej, zdeterminowanej , ale jednak te cechy i tak były zbyt słabe by przeżyć na Ziemi. 

Podsumowując ciężko jest mi pozytywnie ocenić tą postać gdyż nie mogliśmy zbytnio jej poznać, ale nie mogę też napisać samych negatywów, bo to byłby swoisty rodzaj kłamstwa.

Kyle

Jest on dla mnie postacią dość sentymentalną. To kolejna postać, która miała potencjał, który nie został wykorzystany. Jego zapał, pomysł i chęć do pracy „wspólnymi siłami” zawsze była miodem na moje oczy i przyprawiała o uśmiech. A do tego jeszcze jego urocza relacja z Raven tylko zawiązywała ten supeł. Myślę, że serial stracił na wartości tracąc Wicka.

Tak jak z początku wam zdradziłam chcę poznać waszą opinię, ale co ważniejsze - OPISZCIE MI TE POSTACIE, KIM BYŁY, CZEGO DOKONAŁY, CO CHCECIE, ZADZIWCIE MNIE ;) lubię to czytać, bo każdy patrzy na postacie minimalnie inaczej i inaczej to opisuje, a ja kocham ludzką różnorodność.


OCENA JAKOŚCI

Uważasz, że ocena jest nieuczciwa? Zgłoś to przyciskiem "zgłoś" na dole, a administracja portalu sprawdzi tą ocenę!
JAK MOGĘ ZAROBIĆ PUNKTY DLA FANDOMU Z TEGO POSTA / CO MOGĘ TERAZ ZROBIĆ?
Jaka jest Twoja reakcja?
1
OK
1
Super
0
Śmiech
0
Zdziwienie
0
Złość
0
Smutek
PUNKTACJA Z TEGO POSTA NIE JEST WLICZANA DO AKTUALNYCH AKCJI KONKURSOWYCH PORTALU ALE
Wciąż możesz go komentować, oceniać i brać udział w jego wyzwaniach, a być może zdecydujemy się go podbić i tym samym zaliczyć z niego punkty do aktualnych akcji serwisu - im większa w nim aktywność, tym większa szansa byśmy podjęli taką decyzję :)

Redaktor tego posta zarobił dotychczas 2059 punktów za:

Jakość:20Popularność:1825
Wsparcie:47Ocena i wartość ocen:13
Wyróżnienia/kary:0Komentarze i reakcje:102
W trwającej akcji redaktor dla tego fandomu uzyskał skuteczność % ( polecanych postów z napisanych w tym fandomie)
O CO CHODZI Z PUNKTAMI DLA REDAKTORÓW? ZA CO SIĘ JE ZARABIA?

Zaloguj się, aby zarabiać punkty z aktywności w postach !

Interesuje Cię ten serial? Bądź na bieżąco ! Dołącz do polecanej przez nas grupy fanowskiej o The 100 na Facebooku i poznaj innych fanów serialu !
Kliknij tutaj, aby dołączyć
Milena z Setki Ekspert 295,603 pkt
1,825 czytelników Sie 31, 2017

Twój komentarz lub propozycja wyzwania do posta

Możesz wkleić bezpośredni link do grafiki / video aby umieścić ją w treści komentarza
Podpisz się (nick, imię etc.)
Prywatność: Twój adres email zostanie tylko wykorzystany do przesłania powiadomień.
Weryfikacja antyspamowa:

Aby zapobiec tej weryfikacji w przyszłości i zbierać punkty w serwisie, proszę zaloguj się lub zarejestruj.

8 Komentarzy

Karolina z Setki Użytkownik 406,688 pkt
Jest sporo postaci których mi brakuje. Ale zdecydowałam się opisać tutaj 3 z pośród moich ulubionych czyli na pierwszy ogień leci Finn. Naprawdę myślałam, że to będzie ta dobra dusza serialu. To on będzie wszystkich godzil. Jego plany będą tymi najbardziej razsadnymi. Jest naprawdę dobrym człowiekiem. A tu tak mi go zepsuli przy pierwszej lepszej okazji. Może gdyby żył, to droga Clarke by mnie tak bardzo nie denerwowala bo Finn by nad nią trochę panował. Jego zmiana była tak nagła i niespodziewana dla mnie. Ale chociaż uważam, ze miał dobra śmierć. Taka dość długa, poświęcili dla niego trochę czasu i dało się to naprawdę mocno odczuć. Druga postacią jest zdecydowanie Lexa. Jej śmierć jest ta, która dla mnie jest jedną z najbardziej bezsensownych śmierci w serialu. Nie ogarniam jak Jason mógł tak ja zmarnować. Kiedyś już gdzieś to napisałam- liczyłam się z tym że umrze. Byłam tego praktycznie pewna. W końcu Heda. Ciągle walki, wiele osób napewno chciało ja wygryzc ze stanowiska. Nie mogła długo żyć poprostu, ale jej pokojowe nastawienie. Obalenie 'krew wymaga krew'. Tak samo jak z Finnem, mogła zdziałać wiele dobrego. Najbardziej boli mnie, że zginęła z rąk Titusa. Czyli osoby jej najbliższej. Ale no kończąc i powtarzając. Totalnie bezsensowna i zmarnowana śmierć. Ostatnia już postacią jest Lincoln. Tak mój kochany Lincoln. O nim też już nie raz się wypowiadalam i za każdym razem pisze to samo. Byłam pewna ze będzie do końca serialu. Ze będzie tak nieśmiertelna postacia jak Clarke czy Bellamy. I chociaż płakałam na większości śmierci w serialu na jego nie mogłam się opanować przez dłuższy czas. Nie mogę przeżyć tej dramy Rickiego z Jasonem, jak zaczęli powoli usuwać Lincolna, dawać z nim coraz mniej scen i nagle tak poprostu zabić, zapomnieć. Sądziłam, ze w ostatniej chwili Pike zrezygnuje ze swojej decyzji, że Lincoln się jakoś obroni, Octavia wybiegnie i mu pomoże, ale nie. Nic tego się nie stało. Bez wątpienia jego śmierć mocno wpłynęła na fabułę serialu. Zresztą Lexy też. Właściwie ich śmierci były w tak krótkim odstępie czasu, ze się połączyły i zrobiły to co widzieliśmy przez cały 4 sezon na ekranach naszych telewizorów. Jednak nadal mocno brak mi tych postaci i gdybym miała moc wskrzeszenia to oni napewno byli by znów 'z nami'.  Zdecydowanie nie mogę zapomnieć też o smierciach postaci takich jak Jasper czy Roan Ale ich śmierci były na tyle niedawno, ze tego nie odczuwamy i prawie nie widzieliśmy odcinków bez nich. Ale jestem pewna, ze w 5 sezonie będzie mi ich brakować.
+40 głosów
 
Najlepszy
+6000
Sie 31, 2017
No One of TheHundred Fan 93,902 pkt
Uwielbiam twoje posty. Są takie mądre. Najbardziej żal mi Bryana, ale mam nadzieję ze żyje. Uważam tak jak Ty, że Miller i Bryan mógliby sie przy nim rozwijać. Uwielbiałem sceny z nimi, można było wtedy zapomnieć o całej apokalipsie i zobaczyć, że sie kochają. A w The 100 trudno zobaczyć pary chłopaków, zdecydowana większość to pary dziewczyn, więc byla tez jakas odmiana. Ni  i oczywiście tez Monroe. Uwielbiam postacie takie jak ona. Silna i charyzmatyczna kobieta, która wie co chce Niestety nie jest dane nam jest jej już oglądać :( Mam nadzieję, że Bryan jednak powróci w 5 sezonie, chociaż jest to niezbyt prawdopodobne, bo aktor gra jedna z głównych ról w Beyond.
+22 głosów
Sie 31, 2017
Deni2528 Użytkownik 41,963 pkt
Co prawda, nie chcę chce mi się rozpisywać, ale mogę napisać jedno - super post! :D
+12 głosów
Sie 31, 2017
Commandor Użytkownik 353 pkt
hmmm. wick był super :/ ale czemu on zniknął to nie wiem... ale jedno było pewne on i raven pasowali do siebie... uroczo było ich oglądać razem... tak samo jak lexe i clarke :) :)
+11 głosów
Sie 31, 2017
ksiezniczkamroku Użytkownik 105 pkt
Wick zniknął bo aktorowi coś odwaliło. Zaczął być strasznym rasistą czy jakoś tak. Poza tym strasznie obrażał aktorkę grającą Raven w mediach społecznościowych i doszło do tego że musieli go wyrzuciź z obsady
Martyna Wajer Użytkownik 141,412 pkt
o ja... nie wiedziałam, że ten cały Wick jest taki.. nie dziwię się, że go wyrzucili
Julka z Setki Fan 83,660 pkt
Wells był jedną pierwszych osób na Ziemi, która zginęła bezpośrednio przez drugiego człowieka i ta śmierć była dla mnie sygnałem, że 'okayy, nie jesteśmy delikatni'. Potem cała sprawa z Charlotte,to jak sama rzuciła się z urwiska. I może, może dlatego, że nie zdążyłam się zżyć z tymi postaciami i zobaczyć w nich potencjału, a może po prostu moje serce to czarna dziura to kompletnie nie żałuje, że ich los tak wyglądał. Historia Wellsa i Charlotte pokazała mi jak teraz wygląda życie - jesteśmy brutalni, żądamy zemsty i to czy mówimy o nastolatku w sile wieku czy o niewinnej dziewczynce nie ma znaczenia. Teraz patrząc na pierwszy, a czwarty sezon widać jak zmienił się punkt widzenia postaci.
Dalej. Lexa, od początku za nią nie przepadałam, ale to jak zakończyła się jej walka no po prostu no nie, nie i koniec. Do dzisiaj nie mogę pojąć jak wielka Heda, która musiała wcześniej wygrać konklawe, Komandor z wielką odwagą twardo stąpająca po ziemi i zostaje postrzelona? Tak po prostu i to jeszcze przez Titusa?! No Jason, nie postarałeś się.
I na koniec, Jasper. Co zrobił nie tak?! Zakochał się, ehh "love is weakness". Jasper to zdecydowanie jedna z moich ulubionych postaci i to jak staczał się w 3 i 4 sezonie dobijało mnie. Jego śmierć nie była niespodzianką, to była kwestia czasu. Jest to postać za którą zdecydowanie najbardziej tęsknie, ale tęsknie za tym śmieszkiem z pierwszego sezonu, za tym gościem zakochanym w Mayi, tęskniłam za nim już w 2 ostatnich sezonach. Właściwie jego śmierć nie była dla mnie tak bolesna jak się spodziewałam, odszedł kiedy sam postanowił, tak jak chciał w spokoju. I liczę, że znowu spotkał się z Mayą.
+5 głosów
Wrz 1, 2017
Klaudia z Setki Użytkownik 42,568 pkt
Pewnie jak wielu innym brakuje mi większości. Jednak zmniejszę ilość do tych po których moje serduszko płakało. W przypadku pierwszego bohatera - Lincolna płakały też moje oczy. Był niesamowitą postacią, która wykazała się wielkim serduchem bez powodu przed tymi, którzy byli "wrogami". Oprócz tego tym co najbardziej mnie poruszyło był moment jego poświęcenia. Wiedział, że umrze, a jednak chciał uratować swoich ludzi. To jest 1/100 tego co zrobił dobrego
, trudno by to było tu opisywać, ale był tym od którego my możemy się wiele nauczyć. Kolejną osobą jest Lexa, co prawda przez większość serialu zastanawiałam się czy dobrze robiła, czy też nie...Teraz po wpływem czasu wiem, że była bardzo dobrą osobą, być może pod wpływem uczuć do Clark, ale kto to może wiedzieć. Tak na prawdę uratowała życie większości Ludzi z Nieba i to nie raz, chociaż kilka razy też je "wydała" na śmierć. Podobne odczucia jak do Lexy mam też do Roan'a, ale za nim jakoś nie tęsknie. Już ostatnią osobą jest Maya. Od początku wiedziałam, że długo by nie pożyła poza Mount Weather, ale jej poświęcenie było bardzo duże. Wiedziała, na co się pisze, ale i tak dawała z siebie wiele. Znów istnieje możliwość wpływu uczuć tym razem do Jaspera, jednak ja widzę to inaczej. Myślę, że po prostu taka była. Zadziwiło mnie też bardzo jej zachowanie po tym jak z została "zaatakowana" przez Clarke. Już po tym wiedziałam, że okaże się wspaniałą postacią.
+5 głosów
Wrz 1, 2017
Sky_flower Użytkownik 4,702 pkt
Muszę przyznać, że twój post jest bardzo ciekawy. Nie chce mi się zbytnio rozpisywać więc w skrócie powiem, że najbardziej tęsknię za Lincolnem. Był on niewątpliwie postacią bardzo pozytywną. Od samego początku pomagał ludziom z nieba, miał dobre intencje, nigdy nie chciał wojny i zawsze służył pomocą. Jego śmierć była dla nie ciosem i płakałam jak małe dziecko. Jedyne co mnie pociesza to fakt, że zginął jako bohater, oddał się w ręce Pike'a dobrowolnie, aby ocalić niewinnych ziemian
+3 głosów
Wrz 1, 2017
Mariannkey78 Użytkownik 3 pkt
Najbardziej tęsknię za Lincolnem, ponieważ pokazał jak można się zmienić dla miłości i mimo tego, że prawie nikt mu nie ufał nie poddał się i walczył razem z "Ludźmi nieba". Chociaż mógł się uratować poświecił swoje życie i zmarł w dość brutalnych okolicznościach. Lincoln miał dobre serce i ogromną odwagę. Był chyba jedną z tych postaci którym można niewiele zarzucić. Serial bez niego nie jest już taki sam.
+2 głosów
Wrz 1, 2017

Twój wynik:

Jeszcze w nic nie grałeś. Nie odnotowano żadnej aktywności w grze.
163 osób na stronie
1 Użytkowników oraz 162 Gości
Użytkownicy aktualnie na stronie
Dziś posty czytano : 6302 razy

Fandomy, do których należę

Zaloguj się, aby zobaczyć fandomy, do których należysz i dołączać do nowych!

Fandomy, które obserwuję

Zaloguj się, aby zobaczyć fandomy, które Cię interesują i obserwować nowe!

Zainteresowani tym postem

Liczba osób: 1

Największe fandomy

  1. The 100
    119 osób
  2. Riverdale
    116 osób
  3. Ananasy Sylwii
    110 osób
  4. Bartek Lovers
    105 osób
  5. Bambinos
    102 osób
  6. Supiwerki
    60 osób
  7. Arturonators
    54 osób
  8. Shawn Mendes Army
    32 osób
  9. SikorskiSquad
    32 osób
  10. Once Upon A Time
    27 osób
  11. Domisiaki
    27 osób
  12. Pretty Little Liars
    19 osób
  13. Remonators
    12 osób
  14. Misiaki Sysi
    12 osób
  15. Pamiętniki Wampirów
    10 osób
  16. Kluseczki Olgi
    10 osób
  17. Famous In Love
    9 osób
  18. GRY
    5 osób
  19. FANDOMS YOUTUBE
    5 osób
  20. Dua Lipa
    4 osób
  21. The Good Place
    3 osób
  22. PC
    2 osób
  23. Life Is Strange
    1 osób
  24. TALENTY
    1 osób
  25. Nintendo
    1 osób
Kontakt Post